Śmierć na planie „The Walking Dead”. Kaskader zmarł po upadku

John Bernecker miał 33 lata (fot. TT)

Tragedia na planie popularnego serialu „The Walking Dead”. Podczas kręcenia jednej ze scen zginął 33-letni kaskader John Bernecker. Prace nad kolejnymi odcinkami wstrzymano.

Spadł z trzeciego piętra i przeżył. Ocalił go mistrz kung-fu

Mistrz kung-fu i kaskader ocalił robotnika, który spadł z wysokości trzeciego piętra. Złapał go w ramiona. Obu nic się nie stało. Dramatyczne...

zobacz więcej

Amerykańskie media relacjonują, że do wypadku doszło w mieście Senoia, leżącym około 60 km na południe od Atlanty, stolicy stanu Georgia.

Bernecker spadł z balkonu z wysokości prawie 8 metrów. Natychmiast trafił do szpitala, gdzie przy jego łóżku czuwała rodzina oraz Jennifer Cocker jego dziewczyna, która także jest kaskaderką.

Mimo zaangażowania lekarzy 33-latek zmarł z powodu obrzęku mózgu. „Początkowo obrzęk mózgu zdawał się zmniejszać, ale później stan poszkodowanego uległ nagłemu pogorszeniu. Lekarze byli bezradni” – podaje portal TMZ.com.

Kaskader występował od 2010 roku. Oprócz serialu „The Walking Dead” popisy w jego wykonaniu można było oglądać między innymi w filmach „Fantastyczna czwórka”, „Logan”, „Czarna pantera”, „Igrzyska śmierci”.

Dziennik „New York Post” podaje, że Bernecker jest pierwszym amerykańskim kaskaderem, który zginął na planie od 17 lat.

źródło:
Zobacz więcej