„Mamy do czynienia z próbą zawłaszczania tej wielkiej Solidarności”

aktualizacja: 21:40 wyślijdrukuj
Wśród „twarzy” demonstracji znaleźli się także m. in. Leszek Balcerowicz, Władysław Frasyniuk i Adam Michnik (fot. PAP/Jacek Turczyk)

– Jeżeli widzicie działacza „Solidarności”, który idzie razem z ubekami, byłymi sprawcami stanu wojennego, z byłymi komunistami i razem krzyczą „solidarność”, razem skandują „wolność”, to jest kpina, to jest teatr – mówił na antenie TVP Info, Andrzej Rozpłochowski. Byli opozycjoniści w programie „Minęła 20” komentowali protesty przed Sejmem.

Około 4,5 tysiąca osób – według policyjnych wyliczeń – wzięło udział w manifestacji zorganizowanej przez Komitet Obrony Demokracji przeciwko zmianom w wymiarze sprawiedliwości. Demonstrację wsparli także liderzy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. W proteście udział wzięli także przedstawiciele Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Wśród „twarzy” demonstracji, obok liderów opozycyjnych partii, znaleźli się także między innymi Leszek Balcerowicz, Władysław Frasyniuk i Adam Michnik.

 – Jeżeli widzicie działacza „Solidarności”, który idzie razem z ubekami, byłymi sprawcami stanu wojennego, z byłymi komunistami i razem krzyczą „solidarność”, razem skandują „wolność”, to jest kpina, to jest teatr – mówił na antenie TVP Info, Andrzej Rozpłochowski. – Legendami faktycznymi „Solidarności” była świętej pamięci Ania Walentynowicz, są Andrzej i Joanna Gwiazdowie i Krzysztof Wyszkowski. To są prawdziwe, faktyczne legendy – podkreślał Ryszard Majdzik. Dodał, że dziś środowisko, które dziś protestowało przed Sejmem „to jest już garstka ludzi, za którymi mądrzy, rozsądni Polacy już nie pójdą”.

Jedno z pierwszych przemówień na scenie wygłosił były opozycjonista z czasów PRL Władysław Frasyniuk. Twierdził, ze to właśnie protestujący „bronią państwa prawa”, apelował do sędziów Sądu Najwyższego, by „stanęli twardo w obronie konstytucji”. Frasyniuk stwierdził, że prezes PiS „napluł na: swojego brata, Solidarność, Lecha Wałęsa i polskie społeczeństwo”.

– Mamy do czynienia z próba zawłaszczania tej wielkiej „Solidarności” z lat 80-tych i dzisiejszego związku zawodowego „Solidarność” – podsumował były działacz opozycji Adam Kalita. Stwierdził jednocześnie, że wielu uczestników manifestacji „nie zdaje sobie sprawy dlaczego tam przyszło”.


Wybrane dla Ciebie