„Udział sędziów w partyjnej demonstracji potwierdza konieczność reformy”

Przed Sejmem, podczas pikiety zorganizowanej przez KOD przemawiał m.in. rzecznik prasowy KRS Waldemar Żurek (fot. PAP/Jacek Turczyk)

– Demokracja w Polsce ma się bardzo dobrze, politycy opozycji mogą protestować i wygadywać nawet największe głupoty – tak rzeczniczka PiS Beata Mazurek skomentowała niedzielną demonstrację w Warszawie. Przedstawiciele opozycji i jej zwolennicy przyszli protestować przed Sejm w związku z planowaną przez PiS reformą sądownictwa.

Adam Michnik do dziennikarza portalu tvp.info: „Kiedy ty, skur***ynu, zmądrzejesz”

Do nietypowej wymiany zdań doszło do podczas protestu przed Sejmem. Gdy Adam Michnik zmierzał w stronę sceny, pytanie starał mu się zadać Ziemowit...

zobacz więcej

– Jak na kilkudniową mobilizację i zaangażowanie się całej totalnej opozycji i jej akolitów z PO, Nowoczesnej, PSL, Partii Razem, SLD, KOD, to frekwencja wydaje się mocno słaba. Niektórzy się śmieją, że nawet nie wszyscy działacze partyjni się stawili – powiedziała Mazurek.

W ocenie rzeczniczki rządzącej partii, w demonstracji „uderzał brutalny i agresywny język”.

„Biorą odpowiedzialność za ewentualną przemoc”

– Pojawia się wprost nawoływanie do przemocy +kostką brukową+, żeby walczyć z legalną i demokratycznie wybraną władzą – to szokuje i trzeba jasno powiedzieć: ci, którzy tak mówią, biorą odpowiedzialność za ewentualną przemoc i agresję – dodała.

Protest przed Sejmem. Ryszard Petru groził Andrzejowi Dudzie Trybunałem Stanu

Około godziny 15 przed Sejmem rozpoczęła się demonstracja środowisk opozycyjnych. Część demonstrantów utrudniała pracę dziennikarzom TVP Info.

zobacz więcej

Mazurek oceniła również, że szokuje udział sędziów w – jak powiedziała – „partyjnej, politycznej demonstracji”. – To tylko potwierdza jak bardzo reforma wymiaru sprawiedliwości jest potrzebna. Cel tej manifestacji i hasło jest jedno: elity III RP są zgodne w jednym - +musi być tak, jak było, demokracja jest wtedy, gdy my rządzimy+ – mówiła rzeczniczka PiS-u.

Przed Sejmem pod adresem PiS i Jarosława Kaczyńskiego padły zarzuty „zaprowadzenia dyktatury” i groźby „rozliczenia”. O prezydencie RP zgromadzeni skandowali: „będziesz siedział”.



Demonstrację zorganizowały partie i środowiska opozycyjne, m.in. PO, Nowoczesna, KOD, Obywatele RP, Partia Razem. Według szacunków policji protest przed Sejmem zgromadził ok. 4,5 tys. osób; policja nie zanotowała incydentów.

źródło:

Zobacz więcej