Prezydent Turcji ostrzega: puczystom grozi kara śmierci

aktualizacja: 09:40 wyślijdrukuj
fot
Recep Tayyip Erdogan (fot. PAP/EPA/PRESIDENTAL PRESS OFFICE)

Prezydent Turcji zasugerował, że odpowiedzialni za nieudany przewrót wojskowy sprzed roku mogą zostać skazani nawet na karę śmierci. – Zdrajcy będą mieli odcięte głowy – powiedział Recep Tayyip Erdogan, w czasie upamiętniającego rocznicę puczu wiecu w Stambule.

Kara śmierci w Turcji jest obecnie zakazana. Jednak coraz częściej pojawiają się doniesienia, że może zostać przywrócona, co poważnie utrudniłoby integrację tego kraju z Unią Europejską.

Wcześniejsze deklaracje

Prezydent Erdogan w przeszłości wielokrotnie zapowiadał taki krok, a teraz ponowił swoje wcześniejsze deklaracje. – Jesteśmy państwem prawa. Jeśli ustawa w tej sprawie trafi do mnie, to ją podpiszę – powiedział do tysięcy swoich zwolenników, zgromadzonych na moście nad Bosforem na wiecu.

Stanowczo odrzucił też doniesienia medialne, jakoby władze Turcji wcześniej wiedziały o planowanym zamachu. Jak mówił, takie teorie „są wyrazem braku szacunku do narodu”.
W nocy z 15 na 16 lipca 2016 roku w Turcji doszło do próby siłowego przejęcia władzy przez grupę wojskowych, sprzeciwiających się polityce władz w Ankarze.

Część armii pozostała jednak wierna reżimowi Erdogana, a pucz w nocy się załamał i został stłumiony. Erdogan o inspirowanie zamachu stanu oskarżył mieszkającego w USA kaznodzieję Fethullaha Gulena. Represje dotknęły dziesiątki tysięcy osób.

Wybrane dla Ciebie