Podłożył bombę, by zemścić się za uwiedzenie żony

Zatrzymanie bombera z Ursusa (fot. KSP)

Zemsta za uwiedzenie żony – taki był motyw podłożenia domowej roboty bomby, który eksplodował w środę w bloku przy ul. Sosnkowskiego w Ursusie – dowiedział się portal tvp.info. 41-letni mężczyzna, który podłożył ładunek, złożył obszerne wyjaśnienia opowiadając, dlaczego zdecydował się na tak desperacki czyn. W sobotę został aresztowany na trzy miesiące, pod zarzutem usiłowania zabójstwa. Grozi mu nawet dożywocie.

Zemsta za romans. Adwokat znęcał się nad żoną i ugodził ją nożem

Prawie tydzień bicia, poniżania i lżenia, a na koniec dwa ciosy nożem. Chełmski adwokat w lipcu znęcał się nad żoną, gdy dowiedział się, że ma...

zobacz więcej

Na trzy miesiące trafił do aresztu 41-latek zatrzymany przez stołecznych policjantów z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw. Sąd uznał, że dowody zgromadzone przez śledczych z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej oraz policji jednoznacznie wskazują, że mężczyzna jest odpowiedzialny za podłożenie bomby-samoróbki w Ursusie.

Portal tvp.info ustalił, że podejrzany złożył w prokuraturze bardzo obszerne wyjaśnienia. Mężczyzna miał powiedzieć śledczym, że ładunek wybuchowy skonstruował sam z ogólnie odstępnych materiałów. Opowiedział także, że podłożył bombę przed drzwiami mężczyzny, którego oskarżał o uwiedzenie mu żony. Kobieta miała związać się z mieszańcem Ursusa i przeprowadzić się do niego. Desperat twierdził, że nie potrafił pogodzić się z tą decyzją. Śledczy nie chcą ujawnić, czy podejrzany chciał zabić konkurenta, czy też tylko go „przestraszyć”. Wiadomo, że wcześniej przesłał rywalowi paczkę z atrapą bomby.

Żona postrzeliła go za romans. Kula utkwiła w jądrze

Mieszkaniec Florydy trafił do szpitala z raną postrzałową nogi i jąder. Okazało się, że postrzeliła go żona, która podejrzewała go o zdradę. Kula...

zobacz więcej

Szybkie zatrzymanie

W minioną środę, nad ranem, jedna z mieszkanek bloku pryz ul. Sosnkowskiego w Ursusie znalazła przed drzwiami jednego z mieszkań przedmiot wyglądający jak granat. Powiadomiła sąsiada, na którego wycieraczce leżał groźny przedmiot. Ten zaś zawiadomił policję.

Przybyli na miejsce policyjni pirotechnicy ewakuowali ok. 80 mieszkańców. Gdy saperzy chcieli zabezpieczyć bombę, doszło do eksplozji. Na szczęście ładunek, zbudowany jak granat nie miał za dużej siły rażenia.

Mężczyzna, przed drzwiami którego podłożono ładunek, opowiadał policji, że od kilku miesięcy dostawał pogróżki. W grudniu 2016 r. ktoś przesłał mu paczkę z atrapą bomby.

Policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw KSP potrzebowali tylko kilku godzin, by ustalić podejrzanego. Mężczyzna został zatrzymany w Pruszkowie. W prokuraturze usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozić może kara 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocia.

źródło:
Zobacz więcej