Paweł Adamowicz stanie przed komisją ds. Amber Gold. „Nie mam nic do ukrycia”

Komisja śledcza ws. Amber Gold przesłucha prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (fot. arch.PAP/Dominik Kulaszewicz)

Komisja śledcza ws. Amber Gold przesłucha prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza; jego przesłuchanie najprawdopodobniej odbędzie się jesienią – powiedziała przewodnicząca tej komisji Małgorzata Wassermann (PiS).

Żona byłego szefa Amber Gold przed komisją śledczą. Przesłuchanie Katarzyny P. [RELACJA]

– Bez wątpienia P. „obnażył sposób działania ABW w stosunku do niego”, co „znajduje potwierdzenie w materiale (dowodowym)” – powiedziała...

zobacz więcej

– Oczywistą rzeczą jest, że jeśli zostanę zaproszony, pojawię się na komisji sejmowej (do spraw Amber Gold – red.). Nie mam nic do ukrycia – powiedział w prezydent Adamowicz.

– Wezwanie pana Adamowicza na świadka zostało przegłosowane przez komisję już dawno, gdy głosowaliśmy świadków związanych z OLT Express. Z tego co pamiętam jego osoba została przegłosowana jednomyślnie – powiedziała szefowa komisji śledczej.

Wassermann zaznaczyła jednocześnie, że wezwanie Adamowicza na świadka nie ma związku ze środowymi zeznaniami twórcy i b. prezesa Amber Gold Marcina P., ale „z wcześniejszym materiałem, który posiadamy”.

Podczas środowego przesłuchania Wassermann pytała Marcina P. m.in., czy w zakresie swojej działalności i bieżącego funkcjonowania jego firma kontaktowała się z politykami na Pomorzu.

Zembaczyński: być może wezwiemy prezydenta Adamowicza

– Po przesłuchaniu Marcina P. będziemy rozmawiać w komisji, aby lista świadków poszerzyła się o kolejne osoby, w tym być może o prezydenta Gdańska...

zobacz więcej

Pojawił się w zeznaniach Marcina P.

– Nie zostawałem na Pomorzu w kontakcie z żadnymi politykami. Politycy sami szukali ze mną kontaktu, ja raczej próbowałem się zawsze od polityków odcinać – odpowiedział Marcin P. Dopytywany, którzy politycy szukali z nim kontaktu odparł: „Na pewno prezydent miasta Gdańska poprzez port lotniczy w Gdańsku”.

– Ja do końca nie pamiętam np. sytuacji ze sponsorowaniem filmu „Wałęsa”, bo mnie w tym czasie w biurze nie było, ale z relacji moich pracowników, o ile dobrze pamiętam pani Martyny Piwońskiej, to sam pan prezydent miasta Gdańska dostarczył mi propozycję i chciał ze mną rozmawiać na temat sponsorowania filmu o Wałęsie – podkreślił.

– Chęć znalezienia kontaktu ze strony polityków różnych opcji zawsze był, chyba najczęstszy był jednak z członkami Prezydium Miasta Gdańska z tego względu, że spółka miała siedzibę na terenie Gdańska – dodał Marcin P.

Lokaty polityków

Ponadto świadek zeznał, że wśród osób, które lokowały pieniądze w Amber Gold znajdowały się nazwiska około trzydziestu polityków. – W chwili obecnej nie jestem w stanie (powiedzieć), bo tych nazwisk było około trzydziestu, na pewno było nazwisko Adamowicz, na pewno była pani Kopacz Ewa, na pewno był znany polityk PiS – powiedział w środę P.

Dodał jednocześnie, że w bazie były reprezentowane wszystkie opcje polityczne na szczeblach centralnym i wojewódzkim. – Wszystkie partie polityczne były, po prostu Ewa Kopacz i Paweł Adamowicz to są takie nazwiska, które medialnie często występują, dlatego je wymieniłem – wyjaśnił.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej Adamowicz odniósł się do wypowiedzi P. – Już 5 lat temu (...) wydałem oświadczenie, dzisiaj powtórzę: nie spotykałem się z Marcinem P., nie zabiegałem o spotkania i oczywiście na komisji sejmowej to samo powtórzę – powiedział prezydent Gdańska. Odnosząc się na Twitterze do zeznań Marcina P. napisał m.in., że nigdy nie lokował środków w Amber Gold.

źródło:

Zobacz więcej