„Korupcją było to, że Michał Tusk reprezentował wykluczające się interesy”

– Korupcja w Platformie nie jest niczym nowym – mówił Jacek Żalek z Polski Razem. Dodał, że „sama obecność syna premiera w firmie prywatnej nie była korupcją”. – Korupcją było to, że reprezentował wykluczające się interesy, bo jednocześnie pracował w porcie lotniczym i w prywatnej firmie, pozyskując informacje jakie są ceny, oferty (konkurencji –red.) i te informacje przekazywał – dodał. Zdaniem Pawła Rabieja z Nowoczesnej, w sprawie Amber Gold kwestia współpracy Michała Tuska jest wątkiem bardzo pobocznym.

„Jest nagranie, na którym Marcin P. mówi: Michał Tusk został nam włożony”

– Jest nagranie z podsłuchu, na którym szef Amber Gold Marcin P. mówi bardzo wyraźnie: „my żeśmy go (Michała Tuska) nie chcieli, on sam do nas się...

zobacz więcej

Politycy zgromadzeni w programie „Woronicza 17” komentowali przesłuchanie przed komisją ds. Amber Gold Michała Tuska, syna Donalda Tuska.

Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej uważa, że komisja jest „hucpą polityczną”. – Komisja śledcza to jest kompetencja parlamentu. Jeżeli jest większość polityczna, to komisja powstaje, nawet jeżeli jest hucpą polityczną – mówił. Dodał też, że Michał Tusk, jest „osobą prywatną, a nie politykiem”.

– Pamiętamy, jak otwierane były linie lotnicze OLT Express, jak działacze związani z PO ciągnęli samoloty i publicznie robili z siebie pajaców dla pana P. Syn Donalda Tuska też pracował dla tej samej osoby i teraz słyszymy, że to prywatna sprawa. Jeżeli syn premiera pracuje dla człowieka, który ma takie przekręty na koncie, to istnieje gwałtowne podejrzenie, że służby wtedy podległe PO będą tę firmę ochraniać – mówił Adam Andruszkiewicz z Kukiz’15.

Poseł Pięta o Michale Tusku: jeśli kłamał, powinien ponieść odpowiedzialność

– Mamy do czynienia z sytuacją, w której świadek mija się z prawdą. Pytanie, czy zapomniał, że autoryzował wywiad, czy też świadomie mówił...

zobacz więcej

Służby zawiodły

Także polityk PiS twierdzi, że służby w tej sprawie zawiodły. – Pan Marcin P. był skazany za oszustwo w sektorze finansowym. Mimo tego przez długi czas prowadził swoją działalność, która na kilometr śmierdziała oszustwem. W sprawie tej działalności służby podległe w większości premierowi nie reagowały w sposób prawidłowy. W tym czasie syn ówczesnego premiera pracował dla tej instytucji, a w akcji promocyjnej OLT Express brali udział: marszałek województwa z PO, prezydent Gdańska z PO, wojewoda z PO – zaznaczył Marcin Horała z Prawa i Sprawiedliwości.

Z kolei Paweł Rabiej przestrzega przed bezkrytycznym cytowaniem słów Marcina P, ponieważ to „co mówi Marcin P. jest obarczone daleko idącym ryzykiem”. – Nie mamy pewności, jak ta sytuacja wyglądała i czy doszło do jakiegoś włożenia, czy niewłożenia – mówił Paweł Rabiej z Nowoczesnej, który wrócił do informacji, że Michał Tusk został do OLT Express „włożony”. Kilka dni temu Małgorzata Wassermann poinformowała, że jest nagranie z podsłuchu, na którym szef Amber Gold Marcin P. mówi bardzo wyraźnie: „my żeśmy go (Michała Tuska) nie chcieli, on sam do nas się pchał”; używa takiego określenia „on został nam włożony”.

Zdaniem Rabieja, w sprawie Amber Gold kwestia współpracy Michała Tuska jest wątkiem bardzo pobocznym.

M. Tusk: „Józef Bąk” to nazwa skrzynki e-mailowej, nigdy się tak nie podpisywałem

Michał Tusk stanął przed komisją śledczą ds. Amber Gold.

zobacz więcej

„Ministerstwo wydało negatywną opinię”

– Od samego początku tej sprawy widać, że mamy do czynienia z olbrzymim niedowładem służ państwowych – stwierdził Adam Struzik z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Przypomniał też, że kiedy Marcin P., twórca Amber Gold, założył dom składowy to już wtedy ministerstwo gospodarki wydało negatywną opinię. – To wtedy należało zablokować jego postępowanie – mówił.

Natomiast poseł Polski Razem zwrócił uwagę na korupcyjny, jak twierdzi, wymiar działalności Michała Tuska. – Korupcja w Platformie nie jest niczym nowym. Przyzwolenie na korupcję w Platformie było oczywiste – podkreślił Jacek Żalek z Polski Razem. Dodał jednak, że „obecność syna premiera w firmie prywatnej nie była korupcją”. – Korupcją było to, że reprezentował wykluczające się interesy, bo jednocześnie pracował w porcie lotniczym i w prywatnej firmie, pozyskując informacje jakie są ceny, oferty (konkurencji –red.) i te informacje przekazywał.

źródło:
Zobacz więcej