„Wyszło na jaw »państwo teoretyczne«. Można było głębiej pogrzebać”

– Ja raczej widziałem młodego człowieka, który bardzo szczerze odpowiadał na pytania w tej politycznej komisji – stwierdził Marcin Kierwiński z PO w programie „Gość wiadomości”. – Tusk dał radę. Natomiast powinniśmy się skupić na tym, że wyszło na jaw, w sposób oczywisty, „państwo teoretyczne” – stwierdził z kolei poseł Marek Jakubiak z Kukiz'15. Posłowie dyskutowali m.in. o przesłuchaniu Michała Tuska przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold.

Wypłata dla Michała Tuska z OLT Express pod lupą prokuratury

Prokuratura sprawdza, dlaczego Michał Tusk otrzymał wynagrodzenie od firmy OLT Express już po upadku linii lotniczych – informuje dzisiejsza...

zobacz więcej

Poseł Kierwiński bagatelizował fakt, że Michał Tusk skłamał w trakcie przesłuchania. – Jeżeli rozmawiamy o tygodniku „Wprost”, to chyba bardziej istotne jest pytanie, dlaczego tygodnik „Wprost” na siłę starał się wciągnąć Michała Tuska w orbity Amber Gold? W kontekście tego, co działo się na tej komisji, w kontekście zachowania i insynuacji pani przewodniczącej Wassermann, tego typu nieścisłości naprawdę nie są niczym wielkim – uznał poseł.

Chodzi o stwierdzenie syna byłego premiera, iż nie autoryzował swojego wywiadu dla „Wprost”. Opublikowany 12 sierpnia 2012 r. artykuł pokazał, że Michał Tusk wiedział o kontrowersjach wokół Amberd Gold i wyroku ciążącym na Marcinie Plichcie, prezesie tej spółki i pomysłodawcy OLT Express.

W rzeczywistości, co potwierdzają nagrania upublicznione przez dziennikarzy, takiej autoryzacji udzielił. Telewizyjne „Wiadomości” przedstawiły nagranie rozmowy telefonicznej autorów artykułu z synem obecnego szefa Komisji Europejskiej. Z nagrania sprzed 5 lat wynika, że autorzy tekstu – Sylwester Latkowski i Michał Majewski – dokładnie uzgodnili z rozmówcą treść wypowiedzi, które opublikowali.

„Komisji śledczej, synu, z tego nie będzie”

Poseł Marek Jakubiak zauważył, że wystąpienie Michała Tuska, „7 godzin i 20 minut ciągłego przesłuchiwania, to jest naprawdę kłopotliwe, szczególnie dla sfery intelektualnej człowieka”. – Każdy ma swoją percepcję i możliwości – stwierdził.

Jakubiak podkreślał jednak, że rozmowa byłego premiera z synem na temat Amber Gold ma sporą wagę. – „Komisji śledczej synu, z tego nie będzie”, tak ojciec do syna powiedział. Myślę, że tam jeszcze głębiej można by pogrzebać – sugerował poseł. – Bardzo istotne jest, i tego komisja nie dopytała, kiedy zostało to wypowiedziane przez Donalda Tuska. Po tym, jak się dowiedział już, że Amber Gold to jest właśnie ta lipa, czyli przestępstwo na skalę niespotykaną po drugiej wojnie światowej w Polsce? – pytał.

M. Tusk: „Józef Bąk” to nazwa skrzynki e-mailowej, nigdy się tak nie podpisywałem

Michał Tusk stanął przed komisją śledczą ds. Amber Gold.

zobacz więcej

Najważniejszy dla posła Kukiz'15 jest jednak sposób funkcjonowania prokuratury i służb w trakcie afery. – Skupić się, tak naprawdę, powinniśmy na tych prokuratorach, którzy pamięć stracili, na okoliczność trzymania dowodów w szufladach przez parę miesięcy – podkreślał.

Kto za to odpowiada?

Poseł Kierwiński – pytany o odpowiedzialność polityczną za aferę oraz opieszałą reakcję państwa za rządów PO na doniesienia o nieprawidłowościach w Amber Gold – sugerował, że winni tego są politycy PiS. – Jak to się dzieje, że Komisja Nadzoru Finansowego, instytucja teoretycznie powołana do nadzoru nad tego typu instytucjami, nie miała uprawnień, żeby zareagować mocniej niż tylko donosem do prokuratury? Jest bardzo prosta odpowiedź: byli tacy politycy, którzy teraz bardzo chętnie brylują przed komisją śledczą, którzy głosowali, broniąc SKOK-ów, za tym, aby KNF nie mogła blokować działań takich „para banków”, jak Amber Gold – stwierdził poseł.

Przeciwko zrzucaniu odpowiedzialności na PiS zaprotestował poseł Jakubiak. – PO, nie da się tego ukryć, panie pośle, miała wtedy pełnię władzy i odpowiadaliście za stan państwa, który określaliście u Sowy jako „kamieni kupa” – zaznaczył.

– To jest sprawa PO, niech oni się boją, polityczna odpowiedzialność leży po ich stronie. Koniec kropka. Oni rządzili tym państwem. Gdzie były służby, gdzie były „trzyliterówki”? – pytał Jakubiak.

źródło:
Zobacz więcej