„95 proc. rodzin w Aleppo żyje poniżej progu ubóstwa, zależy całkowicie od pomocy humanitarnej”

– Na centrum Aleppo nie spadają już bomby, ale nie mamy zupełnie elektryczności. Jest co prawda woda, ale może jej w każdej chwili zabraknąć. Powoli budzi się handel, w wielkim znoju zrobiliśmy pierwsze kroki. Nie ma kapitału, brakuje rąk do pracy, rynek prawie nie działa. Stoimy przed wielkimi wyzwaniami, by gospodarka zaczęła działać. Nie mam wątpliwości, że 95 proc. rodzin żyje poniżej progu ubóstwa i zależy całkowicie od pomocy humanitarnej – mówi ojciec Ibrahim Alsabagh, franciszkanin, proboszcz z Aleppo. Tłumaczył, że rozumie desperację ludzi, którzy decydują się na niebezpieczną podróż przez morze, by dotrzeć do bezpiecznego świata.

Aleppo zmienia się w miasto widmo. Kilka lat temu było syryjską perłą

Aleppo na oczach całego świata zamieniło się teraz w morze gruzu. A udało mu się przetrwać setki lat. Zanim zrujnowała je wojna, było największym...

zobacz więcej

– Ci którzy przybywają do Europy, uciekają przed wojnami i głodem. Mają prawo do tego, by migrować, i mają też prawo do tego, żeby być przyjęci – powiedział na początku roku papież Franciszek.

Proboszcz z Aleppo podkreśla, że niesienie pomocy ludziom w potrzebie jest najważniejszym obowiązkiem człowieka, a jeśli do przyjmowania uchodźców podejdzie się rozważnie, to można uratować wielu ludzi.

O. Ibrahim mówi też, że bardzo potrzebna jest pomoc humanitarna na miejscu, w Syrii. A wielu ludzi, którzy tam mieszkają, mimo że ich miasta są zrujnowane, majątki przepadły i żyją w skrajnej biedzie, nie wyobraża sobie życia poza ojczyzną.

Ojciec Ibrahim Alsabagh przyjechał do Polski, by opowiedzieć o swojej książce pt. „Tuż przed świtem. Syria. Kroniki czasu wojny i nadziei z Aleppo”, która ukazała się w polskim tłumaczeniu. Odebrał też nagrodę Orła Jana Karskiego.

Do przeczytania wywiadu z ojcem Ibrahimem Alsabagh zapraszamy w niedzielę o godzinie 17.

źródło:
Zobacz więcej