M. Tusk: „Józef Bąk” to nazwa skrzynki e-mailowej, nigdy się tak nie podpisywałem

– W korespondencji z przedstawicielami OLT Express nigdy nie używałem nazwiska „Józef Bąk”, była to jedynie nazwa skrzynki e-mailowej, którą założyłem jeszcze w liceum – powiedział przed komisją sejmową ds. Amber Gold Michał Tusk.

Wassermann: ktoś w ABW dbał, żeby ws. Amber Gold nic nie robić

– Szefów Amber Gold Marcina i Katarzynę P. prowadziła bardzo silna, niewidzialna ręka, bo nie jest możliwe, by ABW działała w tej sprawie tak...

zobacz więcej

Spółka Amber Gold była właścicielem linii lotniczych OLT Express, które rozpoczęły działalność 1 kwietnia 2012 r. Po upadku OLT Express pod koniec lipca 2012 r. okazało się, że ze spółką współpracował Michał Tusk, zatrudniony w porcie lotniczym w Gdańsku.

Michał Tusk potwierdził przed komisją śledczą m.in., że od 15 marca 2012 r. łączyła go z OLT Express umowa o świadczenie usług doradczych i menadżerskich, a od 16 kwietnia 2012 r. był też zatrudniony w porcie lotniczym Gdańsk na pełny etat, na stanowisku specjalisty ds. marketingu.

Przyznał też, że do zakresu jego obowiązków należała m.in. współpraca z liniami lotniczymi operującymi do i z portu lotniczego w Gdańsku.

Poseł PiS Jarosław Krajewski zapytał Tuska, czy w korespondencji e-mailowej z Jarosławem Frankowskim z OLT Express, posługiwał się „opisem nadawcy Józef Bąk”. Michał Tusk wyjaśnił, że „Józef Bąk” to nazwa skrzynki e-mailowej. – Z tego, co pamiętam nie ma żadnego maila, w którym podpisałbym się Józef Bąk – dodał.

„Nie posługiwałem się nigdy imieniem i nazwiskiem Józef Bąk”

Krajewski dalej dociekał, co miało na celu posługiwanie się imieniem i nazwiskiem „Józef Bąk” w korespondencji mailowej z OLT Express.

– Panie pośle, nie posługiwałem się nigdy imieniem i nazwiskiem „Józef Bąk” w korespondencji z OLT Express – powtórzył Tusk. Podkreślił, że skrzynkę e-mailową o nazwie „Józef Bąk” zarejestrował w 2000 roku, kiedy był w drugiej klasie liceum.

– I to była moja prywatna skrzynka mailowa. W korespondencji z użyciem tej skrzynki pocztowej, także z przedstawicielami OLT Express, podpisywałem się inicjałami, tak jak to jest przyjęte między ludźmi, którzy się znają – dodał syn b. premiera Donalda Tuska.

„Nie będzie żadnego grillowania Michała Tuska”

– Jako minister mam mało czasu, żeby śledzić prace komisji ds. Amber Gold, ale stawałem przed nią i od czasu do czasu czytam sprawozdania z jej...

zobacz więcej

„Każdy wiedział, kto jest autorem maila”

Zapewniał też, że każdy, kto otrzymywał e-maila z tej skrzynki, wiedział, kto jest autorem wiadomości.

– Rozumiem, że ktoś może sugerować, że w 2000 roku, jak miałem kilkanaście lat, przewidziałem wszystko i przygotowałem sobie anonimowy e-mail – mówił Michał Tusk. Zauważył, że „nie ma żadnego obowiązku”, żeby nazwa skrzynki e-mailowej „była (prawdziwym) imieniem i nazwiskiem”.

teraz odtwarzane
M. Wassermann: Czy Marcin P. płacił panu pieniądze, kiedy był pan dziennikarzem GW?

„Komisję Amber Gold powołano, żeby ścigać Donalda Tuska, żeby mu zrobić przykrość”

Komisja Amber Gold to element prywatnej wojny prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z b. premierem, obecnym przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem...

zobacz więcej

„Nie miałem powodu, żeby rejestrować nowy adres”

Michał Tusk, dopytywany, dlaczego nie stworzył nowej skrzynki e-mailowej, wyjaśnił, że „Józef Bąk” była jego prywatną skrzynka, której używał od lat i nie widział powodu, żeby ją zmieniać.

– Miałem dużo zajęć z samym zarejestrowaniem działalności gospodarczej, więc rzeczywiście nie przykładałem do tego wagi – powiedział. Jak dodał, „nigdy nie było to dla nikogo problemem”. – Nie miałem żadnego powodu, by rejestrować nowy adres – powiedział Michał Tusk.

teraz odtwarzane
Kariera Michała Tuska

źródło:

Zobacz więcej