W Paryżu auto uderzyło w radiowóz. „Doszło do próby zamachu”

aktualizacja: 18:16 wyślijdrukuj
fot
Służby w Paryżu zostały postawione na nogi (fot. PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON)

Samochód uderzył w poniedziałek w radiowóz żandarmerii na Polach Elizejskich w Paryżu. Pojazd stanął w płomieniach i eksplodował, jego kierowca nie żyje. Mężczyzna był uzbrojony. Nie zginął żaden z przechodniów – podały źródła policyjne. Minister spraw wewnętrznych Francji Gerard Collomb zakwalifikował zdarzenie jako próbę zamachu terrorystycznego.

– Doszło do próby zamachu. Po raz kolejny celem stały się siły bezpieczeństwa – powiedział Collomb.

W samochodzie znajdowała się broń i butla z gazem. Zapalnik przy niej nie zadziałał. W aucie znaleziono dokumenty. Kierowca miał 31 lat. Figurował na liście osób potencjalnie najbardziej niebezpiecznych dla porządku publicznego, reprezentujących skrajnie radykalne poglądy, powiązanych z organizacjami terrorystycznymi.

Dochodzenie wszczęła paryska prokuratura ds. antyterroryzmu. Policja zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą. Prefektura paryskiej policji tuż po ataku zaleciła na Twitterze mieszkańcom i turystom unikanie okolic zdarzenia. Teren otoczono kordonem bezpieczeństwa, zamknięto pobliską stację metra. Na miejsce przysłano saperów.

We Francji obowiązuje stan wyjątkowy, wprowadzony po zamachach terrorystycznych z listopada 2015 roku w Paryżu.

Wybrane dla Ciebie