Frasyniuk: gdyby Schetyna był mądry, wziąłby młodych do pierwszego szeregu

aktualizacja: 10:11 wyślijdrukuj
fot
Władysław Frasyniuk na demonstracji (fot. PAP/DPA/Jan A. Nicolas)

– Po liberalno-demokratycznej stronie widzę kilkunastu przyzwoitych ludzi i jakbym siadł z kartką papieru, to bym napisał nazwiska z PO i Nowoczesnej i powiedział: zróbcie nową partię. Wtedy zaangażuję się 24 godziny na dobę. We wszystkim bym im pomógł, ale sam na czele nie stanę. Do polityki musi wejść nowe pokolenie. Siwe głowy to są siwe głowy, ale potrzebne są młode ręce – stwierdził w „Newsweeku” Władysław Frasyniuk, działacz antykomunistycznej opozycji, obecnie jeden z liderów antyrządowych protestów.

Frasyniuk zapytany, kto mógłby stworzyć nową partię, odpowiedział: – Z PO: Rafał Trzaskowski, Joanna Mucha, Borys Budka. Z Nowoczesnej: Katarzyna Lubnauer, Joanna Scheuring-Wielgus, która skromnie przyszła na sobotnią kontrmanifestację na Krakowskim Przedmieściu, nie gwiazdorzyła.

– W obu tych partiach jest pokolenie 40-latków z wiedzą o państwie, gospodarce i potężnym potencjałem. Tylko szefowie starannie dbają, żeby za bardzo nie urośli. Gdyby Grzegorz Schetyna był mądrym człowiekiem, to by wziął młodych do pierwszego szeregu, żeby na niego pracowali. Ale jak ktoś ma mentalność autorytarną, żeby wszystko trzymać w ręku, to niczego nie utrzyma. Dwory, którymi otaczają się liderzy, zawsze źle się kończą dla królów, którzy są królami sezonu – dodał.

W jego opinii, w Polsce jest potrzebna partia socjalliberalna, która odwołuje się do wolności obywatelskich i gospodarczych.

– Po lewej stronie też są ciekawi ludzie: Barbara Nowacka i Robert Biedroń. Jest olbrzymia przestrzeń na partię i mnóstwo ludzi, którzy by się zaangażowali. Tylko powtarzam: zróbcie partię w oparciu o wartości, a nie o sondaże – skonkludował.

Wybrane dla Ciebie