Były dowódca wojsk NATO w Europie: jesteśmy na złym kursie w relacjach z Rosją

aktualizacja: 09:08 wyślijdrukuj
Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie - generał Philip M. Breedlove (P) na wspólnym szkoleniu polskich i amerykańskich żołnierzy (fot. arch.PAP/Maciej Kulczyński)

– Jesteśmy na złym kursie, jeśli chodzi o relacje z Rosją; jeśli to się nie zmieni, sytuacja ulegnie pogorszeniu – mówi były dowódca wojsk NATO w Europie gen. Philip Breedlove. – Powinniśmy szukać drobnych spraw, w których można byłoby współpracować z Rosją, tak by odbudować zaufanie – ocenia.

– Jesteśmy na złym kursie, jeśli chodzi o relacje z Rosją. Musimy zmienić sposób, w jaki komunikujemy się z tym krajem i w jaki sposób z nim współpracujemy. Ponieważ jeśli dalej będzie to wyglądało tak, jak teraz, sytuacja ulegnie pogorszeniu, a na to nie możemy sobie pozwolić – oświadczył generał.

– Jeśli to by się powiodło, moglibyśmy pracować nad większymi sprawami. Wcześniej czy później, jeśli odbudujemy zaufanie i zobaczymy, że druga strona jest tak samo chętna, by robić właściwe rzeczy, wtedy będziemy mogli zająć się ważnymi sprawami, na wszystkich granicach NATO, nie tylko w Syrii – powiedział były dowódca wojsk NATO w Europie. W jego opinii „są rzeczy, które musimy w Syrii zrobić w pierwszej kolejności, ponieważ musimy mieć pewność, że dążymy do tego samego celu”.

– W tym konflikcie Rosja nie ścigała DAESH (inaczej tzw. Państwo Islamskie), ale walczyła przeciwko rebeliantom, z których część, naszym zdaniem, ma prawo walczyć – powiedział.

Według generała, jeśli chodzi o Ukrainę, „musimy przywrócić zaangażowanie obu stron w porozumienia mińskie”. Zdaniem Breedlova w relacjach z Rosją należy „uporządkować małe sprawy, by móc ruszyć ku większym”.

Wybrane dla Ciebie