Francja maszeruje z prezydentem. Ruch Macrona i centryści górą

aktualizacja: 00:54 wyślijdrukuj
fot
Prezydent Francji Emmanuel Macron (fot. Marc Piasecki/Getty Images)

Zgodnie z przewidywaniami La Republique en Marche, ruch prezydenta Emmanuela Macrona, w koalicji z centrystami z MoDem, zwyciężyli w niedzielę w II turze wyborów parlamentarnych we Francji, zdobywając co najmniej 301 miejsc w 577-osobowym Zgromadzeniu Narodowym - podało francuskie MSW po przeliczeniu 92 proc. głosów. „Zgromadzenie już nie Narodowe, a Macronowe” – komentują w sieci przeciwnicy zwycięzców.

Według częściowych oficjalnych wyników, opublikowanych przez ministerstwo, partia La Republique en Marche (LREM) zdobyła 263 miejsca, a jej sojusznicze ugrupowanie MoDem 38. Większość bezwzględna w niższej izbie francuskiego parlamentu wynosi 289 mandatów.

Duże partie odsunięte

Sukces wyborczy pozwala LREM i MoDem na sformowanie rządu, który będzie mógł wdrożyć reformy zapowiedziane w programie wyborczym Macrona, począwszy od reformy kodeksu pracy. Oznacza także odsunięcie od władzy tradycyjnych dużych partii na prawicy i lewicy, które do tej pory na przemian sprawowały władzę we Francji.

Premier Edouard Philippe powiedział, że wyborcy dali w niedzielę wyraźną większość partii Macrona, ale jest on gotów pracować „ze wszystkimi ludźmi dobrej woli”. Odnosząc się do różnorodności kandydatów wystawionych przez LREM, z których wielu stawia dopiero pierwsze kroki w polityce, premier oznajmił, że „stanowi to szansę dla Francji”.

Zapewnił też, że rząd, który w wyborach dostał tak wielkie poparcie obywateli, jest „pełen pokory i determinacji”.

Koalicjantem ugrupowania Macrona będzie MoDem (Ruch Demokratyczny) – centrowa i socjalliberalna partia, która działa od 2007 roku. Prezydent zawarł przed wyborami prezydenckimi sojusz z przywódcą centrystów, Francois Bayrou. Według prognoz trzech ośrodków, centroprawicowi Republikanie i ich sojusznicy zdobyli 107-133 miejsca, co oznacza, że będą w izbie największym klubem opozycyjnym.

Lider Republikanów Francois Baroin oświadczył, że jego ugrupowanie będzie stanowiło główną siłę opozycyjną wobec rządu prezydenta Macrona. Ale dodał, że życzy mu „wszystkiego najlepszego”, ponieważ chce, by Francja odniosła sukces.

Partia Socjalistyczna wraz z sojusznikami, która rządziła przez ostatnie pięć lat, zdobyła 30-49 miejsc - to najgorszy wynik w jej historii.

– Dziś wieczorem upadek Partii Socjalistycznej nie pozostawia żadnych wątpliwości. Prezydent Republiki ma pełnię władzy - oznajmił przywódca francuskich socjalistów Jean-Christophe Cambadelis. Poinformował, że podaje się do dymisji i zaapelował, by jego ugrupowanie zasadniczo się zreformowało.

Ponadto do parlamentu weszła skrajnie lewicowa Francja Nieujarzmiona Jean-Luca Melenchona, która razem z komunistami zdobyła według prognoz 30 miejsc, oraz skrajnie prawicowy Front Narodowy, który może liczyć na 4 do 8 mandatów.

Marine Le Pen w parlamencie

Wśród nowo wybranych posłów jest szefowa Frontu Narodowego Marine Le Pen, która dotąd zasiadała w Parlamencie Europejskim.




W ujęciu procentowym, według częściowych wyników podanych przez MSW, na LREM głosowało 42 proc. wyborców zaś na Republikanów 22 proc. Na Front Narodowy oddało głos 10 proc., na MoDem - 6,4 proc, na socjalistów 6 proc, zaś na Francję Nieujarzmioną - 3,4 proc.

Frekwencja była rekordowo niska i wyniosła 43,44 proc.

Wybrane dla Ciebie