Przybyło stref „no-go” w Szwecji. Już nie tylko w dużych miastach

aktualizacja: 20:36 wyślijdrukuj
fot
W 2016 r. szwedzka policja wskazała 15 „szczególnie narażone na wykluczenie” obszarów (fot. flickr/Håkan Dahlström)

W Szwecji przybyło stref wysokiego ryzyka, w których policji trudno podejmować interwencje. Do listy dotychczasowych 15 takich miejsc dopisano 8 kolejnych. Znajdują się one także w mniejszych miastach. Stworzoną przez szwedzką policję listę 23 stref „szczególnie narażonych na wykluczenie” opublikował w poniedziałek dziennik „Dagens Nyheter”.

Oprócz kolejnych dzielnic Sztokholmu, Goeteborga oraz Malmoe znalazły się na niej m.in. osiedla mieszkaniowe w Uppsali, Boras oraz Lund. Cytowana przez gazetę policja określa takie obszary jako miejsca, w których istnieją równoległe struktury społeczne, a ludność narażona jest na ekstremizm religijny. Ich mieszkańcy niechętnie uczestniczą w procesach sądowych.

Według „Dagens Nyheter”, szef szwedzkiej policji wbrew wcześniejszym obietnicom nie zdecydował się na upublicznienie listy, gdyż nie ma możliwości poprawy sytuacji. Jak pisze gazeta, w dzielnicach dotkniętych wykluczeniem brakuje policjantów. W samym Malmoe potrzeba 200 nowych mundurowych. W 2016 r. szwedzka policja wskazała w Szwecji 53 strefy, których ludność w różnym stopniu narażona jest na wykluczenie ze względu na m.in. wysoką przestępczość oraz niski status socjalny i ekonomiczny. Wśród nich 15 takich obszarów zdefiniowano jako „szczególnie narażone na wykluczenie”.

Wybrane dla Ciebie