Skazany na 98 lat i niesłusznie wypuszczony. Dziwna historia więźnia

aktualizacja: 15:07 wyślijdrukuj
fot
Młodzieńcze życie Rene Lima Marina to materiał na powieść kryminalną (fot. YouTube)

To była jedna z największych pomyłek w historii amerykańskiego sądownictwa. Rene Lima-Marin najpierw trafił do więzienia na napady z bronią, później został omyłkowo wypuszczony na wolność. Gdy udało mu się ułożyć normalne życie i znaleźć żonę, władze odkryły pomyłkę i z powrotem go zamknęły. Teraz mężczyzna znowu wyjdzie na wolność.

Mężczyzna został skazany w 2000 r. jako 18-latek za kradzieże, porwanie i włamania po tym, jak wraz z kumplem weszli do wypożyczalni wideo z pistoletem w ręku. Miał spędzić w więzieniu 98 lat, jednak przez pomyłkę został zwolniony w 2008 r.

Mężczyzna na wolności był wyjątkowo przykładnym obywatelem. Zdobył legalną pracę, poślubił dawną miłość, spłodził dziecko, a drugiego chłopca usynowił. Po 8 latach sielanka się skończyła. Prokuratorzy odkryli fatalną pomyłkę. Rene, który odsiadywał 98 lat, nie mógł się po ośmiu latach ubiegać o warunkowe zwolnienie. W jego domu zawitała policja, która zwiozła go z powrotem do zakładu karnego.
Sąd lituje się nad skazanym

Po trzech latach los skazanego znowu się odwrócił. Sędzia uznał, że kara jest zbyt drakońska nakazał uwolnić mężczyznę. – Chociaż nie odbył całego wyroku, to wystarczająco spłacił swój dług wobec społeczeństwa – powiedział.

Zauważył również, że skazany nie wiedział, że został bezprawnie wypuszczony w 2008 r. i na podstawie tej decyzji ułożył sobie życie na wolności: ożenił się i spłodził dziecko. Sędzia podkreślił, że odesłanie go do więzienia „utrwaliłby oczywistą niesprawiedliwość”. Ocenił również, że Lim-Marin stał się dobrym człowiekiem i wzorem obywatelskich cnót.

Niesprawiedliwy wyrok?

W sprawie wypowiedział się również sam Lima-Marin. 37-latek wrócił we wspomnieniach do swojej burzliwej, kryminalnej młodości. Podkreślił, że zdaje sobie sprawę ze swoich życiowych błędów, ale zmienił się i nie jest już głupim dzieckiem. Zauważył jednak, że wyrok 98 lat więzienia, który wtedy dostał za napad, był wyjątkowo surowy i niesprawiedliwy. – Nikt nie został wtedy ranny, a broń nie była naładowana. To był zwykły napad, za który inni dostają 5,10 lat więźnia. Nie twierdzę, że byłem niewinny. Biorę pełną odpowiedzialność na głupoty, jakie zrobiłem, gdy miałem 18 lat – powiedział.

Wybrane dla Ciebie