Henryk Jagielski pozwał Wałęsę. Ruszył proces o naruszenie dóbr osobistych

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku ruszył proces o naruszenie dóbr osobistych z powództwa Henryka Jagielskiego przeciwko byłemu prezydentowi Lechowi Wałęsie. 23 czerwca odbędzie się kolejna rozprawa.

Wałęsa wulgarnie atakuje prof. Cenckiewicza. „Pierd... śmieć”

Od czasu przedstawienia przez IPN opinii grafologów, która potwierdziła, że na zobowiązaniu współpracy Lecha Wałęsy z SB znajduje się jego...

zobacz więcej

Sprawa dotyczy wypowiedzi byłego prezydenta ze stycznia tego roku.

Podczas zorganizowanej przez Instytut Pamięci Narodowej konferencji Lech Wałęsa zarzucił Jagielskiemu tajną współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. Przekonywał też, że były opozycjonista miał pobić stoczniowca, „czego konsekwencją, na skutek wstawiennictwa związkowców, w tym Lecha Wałęsy, miało być wyłącznie przesunięcie na inny wydział”.

Urażony tymi słowami Henryk Jagielski domaga się przeprosin od Wałęsy. Pełnomocnik Jagielskiego podkreślił, że w ocenie jego klienta zarzut tajnej współpracy z SB jest „szczególnie rażący również ze względu na fakt, iż był on jedną z ofiar współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa”.

Podczas dzisiejszej rozprawy jako świadkowie przesłuchani byli: dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz oraz były działacz opozycji antykomunistycznej Krzysztof Wyszkowski.

Wyszkowski o Wałęsie: zaprzedał duszę diabłu

– Absolutna większość działaczy wolnych związków zawodowych od dawna twierdziła, że Lech Wałęsa był agentem – stwierdził w TVP Info były...

zobacz więcej

Niszczony donosami

Henryk Jagielski to były działacz opozycji antykomunistycznej w PRL i współorganizator strajku w Stoczni Gdańskiej. W latach 70. pracował ramię w ramię z Lechem Wałęsą. Według dokumentów ujawnionych przez IPN, Wałęsa donosił na Jagielskiego.

– Robił wszystko, żeby dowiedzieć się, co nasz wydział planuje zrobić na 1 maja. Mieliśmy iść wtedy z grupą z czerwonymi flagami i rzucić nimi pod trybuną. Pamiętam, że osobiście z nim o tym rozmawiałem. I co się później okazało? Nasz plan się nie powiódł, bo służby były na niego przygotowane – powiedział Jagielski w rozmowie z „Super Expressem”.

Jest oburzony oskarżeniami byłego prezydenta, według którego to Jagielski był agentem SB. – Nie wiedziałem, że byłem w ogóle zarejestrowany. Na nikogo nie doniosłem i nie brałem pieniędzy – powiedział Jagielski. – To przez donosy Wałęsy zarabiałem dwa razy mniej i zostałem przeniesiony na inny wydział – stwierdził.

W 2008 roku Henryk Jagielski został Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

źródło:
Zobacz więcej