33-latek podpalił się i transmitował to na Facebooku

Mężczyzna miał problemy psychiczne (fot. fb/Jared McLemore)

Jared McLemore dokonał samospalenia w jednym z barów w Memphis. Całe zdarzenie nagrywał telefonem i transmitował to na Facebooku. Podpalił się w miejscu, w którym pracowała jego była dziewczyna.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotni wieczór. W pewnym momencie do jednego z barów w Memphis wpadł mężczyzna. Płonął żywcem.

W Boże Narodzenie podpalili bezdomnego w Berlinie. To prawdopodobnie Polak

W wigilijną noc grupa młodych mężczyzn podpaliła bezdomnego mężczyznę, który spał na stacji metra w Berlinie. Jak podają niemieckie media, ofiarą...

zobacz więcej

Obrażeń doznało kilka osób

Policja ustaliła, że był to 33-letni Jared McLemore. Mężczyzna oblał się wcześniej benzyną i nagrywając wszystko co zrobił na telefon, zaczął transmitować to na Facebooku. Mimo że został natychmiast przetransportowany do Rejonowego Centrum Medycznego, zmarł w wyniku licznych i rozległych obrażeń. Nagranie zostało usunięte z sieci, ale nie wiadomo, jak wiele osób zdążyło je obejrzeć i jak długo znajdowało się w serwisie. Policja nie podaje tych informacji.
 

Rzecznik Facebooka wydał w tej sprawie oświadczenie.

„Jesteśmy głęboko zasmuceni śmiercią Jareda McLemore’a. Nie ma naszego przyzwolenia na zadawanie sobie obrażeń oraz samobójstwa na Facebooku. Chcemy, by ludzie bezpiecznie korzystali z serwisu i współpracujemy z organizacjami z całego świata, aby zapewnić wsparcie osobom znajdującym się w złym stanie psychicznym” – napisał.

Sprawa została zakwalifikowana jako samobójstwo, a policja podejrzewa, że młody człowiek był chory psychicznie. Poza Jaredem obrażeń doznało kilka innych osób, m.in. mężczyzna, który próbował wyrwać mu z ręki zapalniczkę.

Zbiórka pieniędzy dla byłej sympatii

W barze, w którym chłopak dokonał samospalenia, pracowała jako realizatorka dźwięku jego była dziewczyna. Jest w szoku i nie komentuje sprawy. W jej imieniu głos zabrała siostra. – Alyssa łączy się myślami z każdym, kto był świadkiem tego, na żywo i na Facebooku. Jared sterroryzował tego wieczoru Alyssę oraz wielu innych ludzi. Moja siostra ma nadzieję, że gdy poczuje się gotowa, będzie mogła odwzajemnić wsparcie, jakie teraz dostaje od was wszystkich. Jest również sercem z rodziną Jareda – powiedziała.

Internauci, którzy także przejęli się tą sprawą, zorganizowali zbiórkę na rzecz byłej sympatii samobójcy. Pieniądze mają umożliwić jej podjęcie terapii oraz przeżycie tego czasu, który spędzi na wychodzeniu z traumy. Założyciel Facebooka Mark Zuckerberg zapowiedział, że zatrudni trzy tysiące pracowników, aby mogli szybciej reagować na tego typu treści zamieszczane w serwisie.

źródło:
Zobacz więcej