Chcieli zdrowo karmić dziecko. Niemowlę zmarło z głodu

Siedmiomiesięczny chłopczyk w chwili śmierci miał zupełnie pusty żołądek (fot. Donnie Ray Jones)

Niemowlę żywione przez rodziców jedzeniem bezglutenowym i bez laktozy zmarło w wieku siedmiu miesięcy. Chłopczyk w chwili śmierci, do której doszło 6 czerwca 2014 r., ważył zaledwie cztery kilogramy. Właśnie dobiega końca proces matki i ojca Lucasa. Prokurator żąda dla obojga po 18 miesięcy więzienie.

Śląsk: zagłodzony i wycieńczony niemowlak zabrany rodzicom. „Matka była nieświadoma”

Do szpitala w Bytomiu trafił niedożywiony i skrajnie wyczerpany czteromiesięczny chłopiec. Rodzicom – 22-letniej kobiecie i 21-letniemu mężczyźnie...

zobacz więcej

Małżeństwo prowadziło sklep ze zdrową żywnością w Beveren w Belgii. Synka postanowili także żywić „zdrowo” i podawali mu m.in. mleko z quinoa.

Tuż przed śmiercią chłopczyk miał poważne problemy z oddychaniem, ale rodzice powiedzieli podczas przesłuchania, że nie mieli zamiaru wzywać lekarza. Sekcja zwłok wykazała, że dziecko w chwili śmierci miało zupełnie pusty żołądek.

Prokurator obwinia rodziców, że doprowadzili do śmierci syna, diagnozując na własną rękę, że maluch ma alergię i nie toleruje ani glutenu, ani laktozy.

Kolejny zarzut dotyczy całkowitego zaniedbania zdrowia dziecka. Rodzice nie kontaktowali się w ogóle z lekarzami medycyny oficjalnej, zasięgali za to porad homeopatów. – Nigdy nie byliśmy z Lucasem u lekarza, bo nie zauważyliśmy u niego żadnych dolegliwości – powiedział przed sądem ojciec chłopca Peter S.

Matka, Sandrina V., płacząc opowiadała, że „nigdy nie życzyli śmierci synowi”. – Czasem trochę przybierał na wadze, a potem chudł – opowiadała.

Prawniczka rodziców Lucasa utrzymuje, że oboje byli przekonani, iż ich syn ma problemy z jedzeniem. – Dostawał skurczów podczas karmienia go butelką. Dlatego rodzice szukali innych sposobów. Dawali mu mleko owsiane, ryżowe, gryczane, z semioliny i quinoa – powiedziała Van Meirvenne.

źródło:
Zobacz więcej