„Polskie obozy” w niemieckim podręczniku. Ambasada RP zapowiada kwerendę

Kolejny skandaliczny przypadek użycia zwrotu „polskie obozy” w odniesieniu do niemieckich, nazistowskich obozów zagłady na terenie okupowanej Polski. Alarm w sprawie kolejnego przypadku zakłamywania prawdy historycznej podniósł Polak mieszkający na terenie Niemiec, którego syn przygotowuje się do matury. Interwencje w sprawie zapowiedziały Reduta Dobrego Imienia i Konsulat Generalny RP w Monachium.

Znowu mowa o Auschwitz jako o „polskim obozie”. Tym razem w Hiszpanii

Ambasada RP w Madrycie interweniowała w piątek w sprawie wywiadu z przedstawicielką regionalnych władz, w którym Auschwitz nazwano „polskim obozem...

zobacz więcej

W podręczniku do historii, przeznaczonym dla wyższych klas szkół średnich na terenie kraju związkowego Bawaria, w części traktującej o prześladowaniach ludności pochodzenia żydowskiego, użyto zwrot „polskie obozy” w odniesieniu do niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych na terenie okupowanej Polski.

Kontrowersyjny fragment, który został opublikowany przez internautę @gregorfox na platformie społecznościowej Twitter brzmi:Polityka i radykalizacja działań antyżydowskich może ponadto zostać przedstawiona w kilku etapach narodowosocjalistycznego prześladowania Żydów: (…) trzecia faza pogromów i pierwsze masowe deportacje do polskich obozów od 1938 do 1941 i wreszcie czwarty etap masowej zagłady fizycznej przez rozstrzelanie i gazowania od 1941 do 1945.

Tweet, opublikowany w godzinach wieczornych 17 maja, wywołał spore zainteresowanie polskich internatów, którzy w komentarzach wyrażali oburzenie przekłamaniem. Zwracali również uwagę na nieprecyzyjnie określenie daty, z czego można by wnioskować, że deportacje do „polskich obozów” miały już miejsce w 1938 roku, czyli przed wybuchem drugiej wojny światowej i okupacją Polski przez Niemcy.

Sprawą bardzo szybko zainteresował się publicysta Maciej Świrski, założyciel i prezes Reduty Dobrego Imienia, który zapowiedział interwencję w sprawie. Oburzenie sprawą i „ostrą” interwencję po weryfikacji tekstu podręcznika zapowiedział również Konsulat Generalny RP w Monachium.

Reakcja Ambasady RP w Berlinie – będzie kwerenda

Polska ambasada w Berlinie poinformowała na Twitterze, że wraz z placówkami konsularnymi przeprowadza kwerendę wszystkich podręczników w Niemczech „pod kątem wadliwych kodów” historycznych.

„Polska dyplomacja interweniuje ws. niemieckiego podręcznika do historii. Słowa mają znaczenie” – napisał na Twitterze resort spraw zagranicznych. Udostępniono też film „Words Matter – German Nazi Camps” (Słowa mają znaczenie - Niemieckie obozy nazistowskie).

źródło:
Zobacz więcej