U widzów wysoko, a jurorzy... Polska znów skrzywdzona na Eurowizji?

Eurowizja 2017 już za nami i znów musimy przełknąć gorycz porażki, za jaką należy uznać dopiero 22. miejsce Kasi Moś. Podobnie, jak w latach ubiegłych polska propozycja spotkała się z większym uznaniem u widzów niż jurorów, stąd tak odległa lokata. Gdyby głosowali tylko ci pierwsi Polka mogłaby zająć nawet 12. miejsce.

Zwiewna sukienka z rozcięciem i brat na skrzypcach kluczem do sukcesu na Eurowizji?

– Trzeba dobrze poczuć się na scenie i zrobić wszystko, żeby występ był jak najlepszy. Możemy jedynie prosić Polonię, bo w tych ludziach jest siła,...

zobacz więcej

Od zeszłego roku głosowanie w konkursie odbywa się w systemie, w którym głosy jurorów i widzów mają tę samą wartość. Miało to uczynić wyniki bardziej sprawiedliwymi. Ta część Eurowizji wzbudza zawsze emocje, zwłaszcza że organizatorzy postanowili, łącząc się z 42 stolicami państw uczestniczących w głosowaniu, ujawnić punkty przyznane przez jurorów.

Polskiej reprezentantce przypadły w udziale głosy od jury z takich państw jak Bułgaria (7 pkt), Azerbejdżan (6 pkt), Słowenia (4 pkt), Australia i Białoruś (po 2 pkt) oraz San Marino i Czechy (1 pkt). To dało zaledwie 23 punkty i miejsce na końcu stawki. Szansą na poprawienie ostatecznej lokaty miały być głosy przyznane przez widzów z całej Europy. W tej części Kasia Moś dostała ich 41, co po zsumowaniu dało 64 punkty i 22. miejsce.

teraz odtwarzane
Finałowy występ Kasi Moś. Zobacz, jak jej poszło

Portugalczyk wygrał Eurowizję. Kasia Moś daleko

Portugalczyk Salvador Sobral wygrał 62. finał Eurowizji, który odbył się w Kijowie. Triumfował zarówno w głosowaniu jury, jak i widzów. Podium...

zobacz więcej

12. miejsce u widzów

Utwór „Flashlight” punktowali widzowie z 11 krajów i najwięcej, bo aż 10 przyznali ci, głosujący w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii – 7 pkt. To żadne zaskoczenie ze względu na liczną Polonię w obu państwach. Mniej, bo 5 pkt dostaliśmy od Szwecji, 4 od Belgów, po 3 od publiczności z Islandii, Norwegii i Włoch, natomiast po 2 od Niemców i Austriaków i wreszcie po symbolicznym punkcie od widzów w Holandii i Francji. Gdyby o końcowej klasyfikacji decydowali tylko głosujący za pomocą telefonów i smsów, to Kasia Moś znalazłaby się na 12. pozycji.

To poniekąd powtórka z rozrywki, ponieważ zarówno w 2015 roku jurorzy zaważyli o odległym, bo 14. miejscu Donatana i Cleo, a także odebrali końcowy sukces Michałowi Szpakowi rok później. Ci pierwsi z utworem „My Słowianie” przez widzów z Europy typowani byli na 5. pozycję, a Szpak z piosenką „Color of your life” uplasowałby się na podium.



„Solidny, dobry występ”

Eksperci są jednak zgodni, że pomimo zwycięstwa propozycji z Portugalii, Eurowizja to nadal konkurs popularności, a z występu Polki powinniśmy być zadowoleni. – To był dobry występ, bardzo solidny. Ten utwór w całej stawce się wyróżniał, nie było takich silnych, monumentalnych ballad – podkreślał na antenie TVP Info Marcin Kusy, dziennikarz muzyczny. Dodawał, że spodziewał się, że „porwie publiczność i będzie się liczyć w stawce”. Marzenia o triumfie na Eurowizji musimy jednak odłożyć na kolejny rok.

źródło:
Zobacz więcej