W „Bez retuszu” o słowach Macrona. „To wskazuje, że ma w nosie unijne zasady”

aktualizacja: 07:43 wyślijdrukuj
Słowa Emmanuela Macrona o Polsce wzbudziły wiele obaw (fot. PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT)

– To absolutnie wypowiedź antyunijna i wskazująca na to, że Emmanuel Macron ma w nosie zasady unijne, związane choćby ze swobodnym przepływem kapitału – powiedziała w programie „Bez retuszu”, w TVP Info europosłanka PiS Jadwiga Wiśniewska. Odniosła się w ten sposób do niedawnych słów kandydata na prezydenta Francji, który opowiedział się za sankcjami UE wobec Polski. – Musimy pamiętać, że we Francji mamy kampanię wyborczą – zwrócił uwagę europoseł PO Adam Szejnfeld.

Emmanuel Macron, zwycięzca I tury wyborów prezydenckich we Francji, powiedział w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla dziennika „Voix du Nord”, że jeśli zostanie prezydentem, opowie się za sankcjami UE wobec Polski, która „naruszyła wszystkie zasady Unii”.

Zamknięte zakłady

Kandydat rozmawiał z dziennikarzami po spotkaniu w Amiens ze strajkującymi pracownikami zakładów Whirlpool, które zostaną zamknięte ze względu na przeniesienie produkcji do Łodzi. – Nie możemy tolerować kraju, który w Unii Europejskiej rozgrywa różnice kosztów społecznych (kosztów pracy – dop. red.) – dodał polityk.

Słowa Macrona skomentowali goście Marka Czyża. Wypowiedź oburzyła europosłankę Wiśniewską. – Myślę, że Macron licytuje się z Le Pen, jeśli chodzi o antyunijne wypowiedzi – powiedziała. – Warto przypomnieć, że Macron to człowiek Francois Hollande'a, przecież pełnił w tym rządzie bardzo ważną funkcję, a teraz próbuje się pokazać, że jest centrystą. To jest absolutnie wypowiedź niegodna – dodała.
Jadwiga Wiśniewska przypomniała ponadto, że wcześniej politycy Platformy Obywatelskiej podnosili temat Polski na forum europejskim, co mogło mieć - jej zdaniem - jakiś wpływ na ostatnie zachowanie Macrona. – Trzeba powiedzieć, że ten antypolski nastrój nakręciliście, donosząc na Polskę w Parlamencie Europejskim - zwróciła się do europosła Szejnfelda. – Więc to budowanie dobrego wizerunku Polski potem przekłada się na to, w jaki sposób przywódcy, czy ci, którzy do tego aplikują, się zachowują i wypowiadają – dodała.

Uroki kampanii

Adam Szejnfeld wskazał z kolei, że we Francji trwa kampania wyborcza. – I to jeszcze taka, która będzie decydowała nie tylko o losach Francji. Ona będzie decydowała o losach Unii Europejskiej, a w takim razie będzie także miała wpływ na Polskę. Tam język tej kampanii jest i będzie ostry, być może w nadchodzącym tygodniu nawet jeszcze bardziej ostry – dowodził. – Zrzucam wiec to na karb kampanii wyborczej – mówił o słowach kandydata na prezydenta.

Przypomniał też, ze kiedyś to polscy politycy ostro reagowali na zamknięcie jednej z fabryk. – Pamiętam, jak Włosi przenosili produkcję jednego z modeli fiata z Polski do Włoch. To wtedy wypowiedzi polskich polityków również były twarde, mimo że wtedy nie trwała kampania wyborcza w Polsce – podkreślił.

Według Szejnfelda nie tylko Macron wypowiada się w ten sposób o Polsce. – Jeśli chodzi o sprawy, które dotyczą oceny praworządności w Polsce, szacunku dla demokracji, dla konstytucji, to nie jest tylko kwestia opinii pana kandydata na prezydenta Francji, ale przywódców właściwie wszystkich państw europejskich – przekonywał.

Wybrane dla Ciebie