Uzależnienie od gier przeszkodą w karierze? „Nie da się wygrywać, jeśli jest się zmęczonym”

Neil Robertson to snookerowy mistrz świata z 2010 roku (fot/Wikimedia Commons)

Mistrz świata z 2010 roku, australijski snookerzysta Neil Robertson przyznał, że był uzależniony od gier komputerowych, co zahamowało jego karierę. – Czasem po nieprzespanej nocy orientowałem się, że już jest 6 rano, a przede mną obowiązki rodzinne i treningi – relacjonował.

Byłem w piekle. Niezwykła historia nawrócenia

– Któregoś dnia Rysiek usłyszał, jak Pudel czy ktoś inny proponuje mi działkę. Zareagował bardzo nerwowo. Od tego czasu nikt już w jego domu nie...

zobacz więcej

– Nie da się wygrywać meczów w profesjonalnym snookerze, jeśli jest się zmęczonym – powiedział, cytowany w serwisie internetowym dziennika „The Guardian”.

– Moja partnerka Mille szczerze nienawidzi jednej z gier. Zakazała jej w domu. I słusznie, bo to straszne. W przeszłości zdarzało się, że grałem całą noc, a potem nagle orientowałem się, że jest 6 rano, ptaki śpiewają, a ja zaraz muszę odwieźć syna do szkoły i jechać na trening – opisywał.

Piłkarski mistrz świata z 2006 roku Andrea Pirlo uważa z kolei, że gry bardzo mu pomogły. W autobiografii pt. „Myślę, więc gram” napisał, że konsola przyczyniła się do jego sukcesu 11 lat temu.

– W niedzielę 9 lipca popołudnie w Berlinie spędziłem śpiąc i grając. A wieczorem wyszedłem na boisko i zdobyłem mistrzostwo – relacjonował.

źródło:

Zobacz więcej