Zostawili psa na śmierć. Z głodu jadł kamienie i roślinność, która rosła przy legowisku

Wychudzony i przypięty do łańcucha. Maks, owczarek podhalański, żeby przetrwać miał żywić się tym, co znalazł w pobliżu swojego legowiska. Czy ktoś, kto ma w sobie chociaż odrobinę empatii, pozwoliłby na takie cierpienie zwierzęcia? Psem zaopiekowali się już inspektorzy towarzystwa „Animals”. Reporterom „Pulsu Polski”, jako jedynej ekipie, udało się dotrzeć do właścicieli owczarka. Oni sami nie widzą nic złego w tym, jak traktowali zwierzę.

źródło:
Zobacz więcej