Coraz więcej lekarzy korzysta z klauzuli sumienia. Specjalna lista w Lubelskiem

Aborcja w Polsce dopuszczona jest tylko w trzech przypadkach (fot. REUTERS/Srdjan Zivulovic)

Nie zabiją nienarodzonego dziecka, nie wypiszą tabletki „dzień po”, ani nie zaproponują zabiegu in vitro. Zwolennicy aborcji, mieniący się „obrońcami praw kobiet” publikują listę lekarzy, którzy korzystają z klauzuli sumienia.

Włosi wyprowadzają aborcję poza szpitale. Lekarze nie chcą przeprowadzać zabiegu

Włoszki wkrótce nie będą musiały udawać się do szpitala, aby przeprowadzić aborcję. W Lacjum – centralnym regionie Włoch – wprowadzone zostanie...

zobacz więcej

„Precz z tzw. klauzulą sumienia! Sprzeciwiamy się wykonywaniu zawodu przez lekarzy, którzy ponad dobro pacjentek i pacjentów stawiają prywatne wierzenia religijne! Lekarze do leczenia, religia do kościołów!” – piszą na Facebooku przedstawiciele Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Można tam znaleźć listę ginekologów, którzy zgodnie z przysięgą Hipokratesa i w zgodzie z polskim prawem stosują klauzulę sumienia m.in. w województwie Lubelskim.

– To, że stosuję klauzulę sumienia w swojej przychodni oznacza, że nie proponuję ani nie wypisuję recept na środki antykoncepcyjne, nie proponuję i nie wykonuję terminacji ciąży, czyli aborcji oraz zapłodnienia in vitro – wyjaśnia Maciej Barczentewicz, ginekolog, który w Lublinie prowadzi przychodnię „Macierzyństwo i Życie”. – Moje stanowisko w tej sprawie jest więc dobrze znane. Jeszcze nigdy nie zgłosiła się do mnie kobieta po receptę na tabletki antykoncepcyjne. Mam pacjentki, które stosują naturalne metody i świadomie wybierają moją przychodnię – dodaje.

Zdaniem Adama Sandauera ze Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere, nie można zmusić lekarza, żeby robił coś wbrew swoim przekonaniom np. wykonał zabieg zabicia dziecka nienarodzonego, ale też nie można łamać praw pacjentów.

„Nie obiecam, że PiS w tej kadencji wprowadzi zakaz aborcji eugenicznej”

Kwestia zakazu aborcji eugenicznej to jeden z tematów poruszonych w rozmowie Jarosława Kaczyńskiego z „Gościem Niedzielnym”. „W tej chwili nie będę...

zobacz więcej

Podkarpacie bastionem prolife

Odkąd ostatnia placówka w woj. Podkarpackim – Szpital Pro-Familia w Rzeszowie – poinformowała, że wszyscy zatrudnieni ginekolodzy odmówili wykonywania aborcji, w żadnym szpitalu w tym regionie Polski kobiety nie mają możliwości skorzystania z tego zabiegu.

Zgodnie z polskim prawem przerwanie ciąży, czyli aborcja, dopuszczone jest tylko w trzech wyjątkowych przypadkach – kiedy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, kiedy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Trzeci przypadek, to kiedy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (np. kazirodztwo, gwałt).

Jak podkreśla dyrekcja placówki odmowa wykonywania zabiegu nie oznacza jednak, że kobiety są zostawiane bez pomocy. Szpital oferuje im wsparcie zespołu psychologów, lekarzy, położnych i duchownych, a zdecydowanie na wykonanie zabiegu kobiety są odsyłane do innych placówek m.in. w Krakowie.

źródło:
Zobacz więcej