Praktykant wyniósł tysiące danych z warszawskiego ratusza

aktualizacja: 07:14 wyślijdrukuj
fot
Wyniesione dane dotyczą ponad 47 tys. warszawskich nieruchomości (fot. Pexels)

Dane dotyczące ponad 47 tys. nieruchomości w Warszawie, głównie na Mokotowie, wyciągnął w niespełna trzy miesiące aplikant radcowski na praktykach zawodowych w stołecznym ratuszu. Są to przede wszystkim dane o właścicielach, wypisy z ksiąg, wyrysy działek. „Rzeczpospolita” wskazuje, że istnieje prawdopodobieństwo, iż ma to związek z dziką reprywatyzacją.

Dochodzenie prowadzi specjalny dział ds. cyberprzestępczości Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledczy ustalili, że za gigantycznym wyciekiem stoi Zdzisław B., który będąc aplikantem radcowskim w stołecznym urzędzie odbywał praktyki.

– Jest podejrzany o czyn z artykułu 267 kodeksu karnego dotyczący nielegalnego uzyskania informacji – potwierdza w rozmowie z dziennikiem Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Duże zaufanie

Bartosz Milczarczyk, rzecznik Ratusza podaje, że B. w styczniu 2015 roku „wystąpił o przyjęcie na praktykę w ramach aplikacji radcowskiej” do dyrektora Biura Geodezji i Katastru (BGiK). Praktykę odbywał w Wydziale Postępowań Administracyjnych tego biura.

B., obecnie radca prawny, został obdarzony dużym zaufaniem – wskazuje „Rzeczpospolita”. Przydzielono mu hasło i login, umożliwiając dostęp do systemu informatycznego ISEG 2000 (dla 16 dzielnic stolicy), który zawiera informacje o wszystkich stołecznych gruntach – m.in. o numerach działek, powierzchni, budynkach i stanie własnościowym. Mężczyzna nie przyznał się do zarzutu, twierdzi, że ze zbioru korzystał zgodnie z upoważnieniem.

Śledczy przyznają, że dzięki wyniesionym danym ktoś mógł się podszyć pod właściciela nieruchomości i np. sprzedać cudzą działkę czy wziąć pożyczkę pod hipotekę.

Wybrane dla Ciebie