Wysłała siostrze zdjęcie z zakrwawioną głową. Postawiła mundurowych na nogi

Policjantom nie było do śmiechu (fot. tvp.info/Paweł Chrabąszcz)

Zdjęcie siostry z zakrwawioną głową i ręką dostała na portalu społecznościowym mieszkanka Żywca. Przerażona, że nie ma z nią żadnego kontaktu wezwała na pomoc mundurowych. Po postawieniu na nogi policjantów i strażaków okazało się, że siostra z Siemianowic chciała zrobić kobiecie żart – podaje śląska policja. Mundurowym do śmiechu nie było.

„Zabiłem swoją matkę”. Wyjątkowo głupi żart 37-latka

Na makabryczne żarty zebrało się 37-letniemu mieszkańcowi Tarnogrodu. Poinformował telefonicznie policję, że zabił własną matkę. Interwencja...

zobacz więcej

Policjanci otrzymali zgłoszenie z Żywca, iż mieszkanka Siemianowic może znajdować się w niebezpieczeństwie. Najpierw funkcjonariusze próbowali dodzwonić się do siemianowiczanki, ale telefon milczał.

Gdy policjanci pojawili się pod drzwiami rzekomej ofiary, nikt nie reagował na wezwanie do otwarcia. Wezwano strażaków. Gdy zaczęli przymierzać się do wyważenia drzwi, lokatorzy otworzyli je. W mieszkaniu znajdowała się poszukiwana. Wyjaśniła, że chciała zrobić siostrze żart.

„Użyła ona substancji imitującej krew na głowie oraz rękach i taką fotografię wysłała za pomocą portalu społecznościowego mieszkającej w górach siostrze” – relacjonują służby prasowe śląskiej policji.

„Przestrzegamy przed takimi nierozważnymi zachowaniami, które powodują zaangażowanie mundurowych i innych służb zupełnie niepotrzebnie. W tym czasie ktoś inny mógłby potrzebować pomocy, a przez udział mundurowych w tej interwencji, czas przyjazdu byłby znacznie wydłużony” – zaznaczają policjanci.

źródło:
Zobacz więcej