Berczyński złożył dymisję. MON wyznaczyło na jego następcę Nowaczyka

aktualizacja: 18:35 wyślijdrukuj
Wacław Berczyński (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)

Dr Wacław Berczyński przesłał do MON pismo, w którym złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej – poinformował w czwartek portal wPolityce.pl. Informację potwierdziło Ministerstwo Obrony Narodowej. Na Twitterze pojawiła się informacja, że dymisja została przyjęta.

Dr Berczyński przebywa obecnie w swoim domu w Stanach Zjednoczonych. W liście do ministra obrony narodowej napisał, że z powodów osobistych nie może przyjechać do Polski.

Antoni Macierewicz, który upublicznił list na Twitterze, podziękował przewodniczącemu i poinformował, że pełniącym jego obowiązki będzie dr inż. Kazimierz Nowaczyk.

W opublikowanym w piątek wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” Berczyński, który jest przewodniczącym rady nadzorczej remontujących śmigłowce Wojkowych Zakładów Lotniczych nr 1, stwierdził: „to ja wykończyłem caracale. Znam się na tym, znam się na śmigłowcach, znam się na lotnictwie”.

Według przytoczonej przez „DGP” relacji Berczyńskiego, minister Antoni Macierewicz powiedział mu: „Bądź moim pełnomocnikiem w sprawie śmigłowców”, miano mu też zaproponować pracę w WZL-1.
Wypowiedź Berczyńskiego dla „DGP” Platforma Obywatelska uznała za przyznanie się do działań nielegalnych i do tego, że powodem decyzji nie były – podawane oficjalnie jako przyczyna rezygnacji – kwestie offsetowe. W ocenie kierownictwa PO, sprawą powinna z urzędu zająć się prokuratura lub komisja śledcza. MON oświadczyło wówczas, że powodem rezygnacji z podpisania kontraktu na śmigłowce Caracal było niewypełnienie zobowiązań offsetowych.

Wybrane dla Ciebie