„W rękach ULC było zatrzymanie procederu Marcina P.”

– Urząd Lotnictwo Cywilnego był takim urzędem, gdzie można było przyjść za czasów Platformy Obywatelskiej i wszystko załatwić poprzez tzw. załatwiaczy. W rękach ULC było zatrzymanie procederu Marcina P. Urzędnicy mogli sprawić, by miliony złotych nie zostałyby (zmarnowane) na deficytowy biznes, nie zostałyby zatankowane w baki samolotów, na które ludzie kupili bilety, ale nigdy nigdzie nie pojechali – stwierdził w trakcie programu „Gość poranka” poseł Witold Zembaczyński z Nowoczesnej.

Sylwia Ciszewska: w ocenie ULC Amber Gold była legalnie działającą firmą

– Wszyscy przewoźnicy byli traktowani równo, prywatni i należący do Skarbu Państwa, o ile właściciel spełniał wymogi prawa unijnego; Amber Gold te...

zobacz więcej

Komisja ds. zbadania afery Amber Gold przesłuchała wczoraj b. dyrektor w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego Sylwię Ciszewską.

Ciszewska do października 2012 r. pełniła funkcję dyrektora Departamentu Rynku Transportu Lotniczego ULC. Departament ten był odpowiedzialny m.in. za koncesje dla przewoźników lotniczych, w tym m.in. OLT Express, której właścicielem było Amber Gold.

– Urzędnicy pozwolili na rozkręcenie biznesu lotniczego, nie weryfikując kim jest Marcin P., a był on osobą wielokrotnie karaną – stwierdził Zembaczyński. W opinii posła „każdy z urzędników przychodzi na komisję i opowiada bajki, które słuchał na korytarzu”.

– Urząd sukcesywnie nie potrafił wyegzekwować od spółek podległych Marcinowi P. sprawozdań finansowych, które są podstawową do funkcjonowania biznesu. W dalszym ciągu nie złapaliśmy nikogo za rękę, aby komisja przyszpiliła tych sprawców, potrzebujemy współpracy prokuratury i służb specjalnych – oznajmił Zembaczyński.

źródło:
Zobacz więcej