„GP”: putinowski ogrodnik remontował Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem

aktualizacja: 09:12 wyślijdrukuj
fot
Wrak TU-154M (fot. REUTERS/Sergei Karpukhin)

Przetarg na remont rządowego tupolewa wygrała firma, której właścicielem jest ogrodnik z wykształcenia. W latach 80. organizował koncerty polskich zespołów muzycznych dla Polaków pracujących w ZSRR – czytamy w „Gazecie Polskiej”.

„Przy naprawie silników nie był obecny żaden przedstawiciel polskich służb. Ministrem obrony narodowej był w tym czasie Bogdan Klich, a osobą nadzorującą służby specjalne premier Donald Tusk. Szefem Polit Elektronik został Dariusz Józef Kamiński, z wykształcenia technik-ogrodnik, w 1988 r. zatrudniony w Młodzieżowej Agencji Kultury (MAK) w centrali Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, komunistycznej przybudówki PZPR” – stwierdzili autorzy artykułu, Dorota Kania i Grzegorz Wierzchołowski.

Dariusz Kamiński ściśle współpracował z koncernem Russian Aircraft Corporation „MiG” 9 (od 2002 r. Polit Elektronik była jej wyłącznym polskim przedstawicielem), będącym w 100 proc. własnością Federacji Rosyjskiej.
„Kamiński wypowiadał się w niesławnym materiale rosyjskiej telewizji, nakręconym podczas remontu TU-154M. Nagranie to wywołało skandal - widać na nim, jak dziennikarze z Rosji swobodnie przemieszczali się po maszynie, która miała wozić najważniejsze osoby w polskim państwie polskim. Według radia RMF, które powoływało się na informację z MON, zgodę na wejście Rosjan do tupolewa podpisał właśnie Kamińsk” – wynika z informacji „Gazety Polskiej”.
Dwa postępowania związane z działalnością SKW

„Obecne kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego po analizie dokumentów uznało, że zachodzi podejrzenie ustawienia przetargu na remont tupolewa. Śledczy sprawdzą też sprawę oficera, który w 2009 r. z ramienia wojska dokonywał w Samarze odbioru tupolewa po remoncie zleconym Rosjanom przez Polit Elektronik. Ów wojskowy, ppłk Mirosław Dożynko, na początku 2011 r. odszedł z Dowództwa Sił Powietrznych do rezerwy, a już w 2013 r. co ciekawe został wiceprezesem Polit Elektronik. Aktualnie w pionie wojskowym Prokuratury Okręgowej w Warszawie toczą się dwa postępowania związane z działalnością SKW przez i po katastrofie – w sprawie wspomniane wyżej remontu tupolewa oraz w sprawie umowy zawartej przez poprzednie kierownictwo SKW z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Rosji” – czytamy w tygodniku.

– To uzasadnia, dlaczego takie osoby jak Kamiński miały tak duże poparcie w środowiskach wywiadu, w którym byli ludzie wywodzący się wprost z Wojskowych Służb Informacyjnych II Zarządu Sztabu Generalnego, czyli z aparatu sowieckiego – stwierdził we wtorek szef MON w rozmowie z Dorotą Kanią.

Wybrane dla Ciebie