Rosjanie piorą pieniądze także w Polsce. Media na tropie gigantycznego przekrętu

aktualizacja: 20:05 wyślijdrukuj
fot
Z Rosji wyprowadzanych są setki miliardów rubli (fot. Evgeny/Pixabay)

21 tys. euro otrzymało w 2013 roku Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych w Warszawie. Niezależna rosyjska „Nowaja Gazieta” ustaliła, że pieniądze pochodziły ze stworzonego w Rosji systemu masowego wyprowadzania za granicę wielomiliardowych kwot.

Dziennikarze tropią aferę związaną z praniem pieniędzy, do którego dochodziło w latach 2011-14. Twórcy tego systemu wykorzystywali firmy „krzaki”, zakładane w Rosji przez podstawione osoby, firmy zarejestrowane w rajach podatkowych oraz mołdawski system sądowniczy. Dzięki nim wyprowadzono z kraju łącznie około 700 mld rubli, czyli równowartość 22 mld dolarów.

Gazeta prześledziła osoby i podmioty, do których trafiają pieniądze oraz ich pochodzenie. Część ustaleń dotyczących beneficjentów w Rosji dziennikarze oparli na danych z panamskiej kancelarii Mossack Fonseca, które w zeszłym roku ujawniła prasa zachodnia.

Okazało się, że jedną z organizacji, jaka otrzymała wyprowadzone z Rosji pieniądze, było założone przez Mateusza Piskorskiego Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych. Organizacja ta otrzymała w maju 2013 roku przelew w wysokości 21 tys. euro.

Księgowy potwierdził

„Marcin Domagała, były główny księgowy, potwierdził dziennikarzom tę transakcję, jednak zaznaczył, że pieniądze wkrótce przesłane zostały do innego banku” – pisze „Nowaja Gazieta”.

Piskorski to były poseł i rzecznik Samoobrony, a obecnie przewodniczący mającej opinię prorosyjskiej partii politycznej Zmiana. W maju ubiegłego roku został on aresztowany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.
System wyprowadzania pieniędzy z Rosji został stworzony w 2010 roku. Wykorzystano w nim fakt, że podstawą do legalnego przekazywania pieniędzy za granicę jest postanowienie sądu – np. w sprawach dotyczących roszczeń finansowych firm. Organizatorzy tego systemu mieli dobre kontakty w mołdawskim systemie sądowniczym i wykorzystali do takich decyzji sądy w tym kraju i tamtejszych komorników.

Lipne weksle

System polegał np. na tym, że zarejestrowane za granicą fikcyjne firmy wystawiały sobie „weksle”, których poręczycielami byli obywatele Mołdawii i firmy „krzaki” z Rosji. Po odmowie spłacenia weksla sąd w Mołdawii podejmował decyzję o egzekucji, a komornik sądowy zajmował konta w mołdawskich bankach korespondentach rosyjskich banków obsługujących firmy „krzaki”. Dzięki temu środki w rublach mogły być – pozornie legalnie – konwertowane w dewizy i przelewane za granicę, na konta rzekomego wierzyciela.

Pieniądze wyprowadzone w ten sposób trafiły do 732 banków w 96 krajach świata. Otrzymało je ponad 5 tys. firm zarejestrowanych w różnych krajach – od USA i Republiki Południowej Afryki do Chin i Australii. Wyprowadzane pieniądze pochodziły z różnych źródeł: niektóre z kontraktów państwowych, inne – z przemytu sprzętu elektronicznego czy urządzeń o przeznaczeniu wojskowym, jeszcze inne – z defraudacji aktywów bankowych.

Władze zdają się nie chcieć zająć problemem. W ciągu ostatnich trzech lat skazano jedynie 14 osób, które ukrywały dochody za granicą, przy tym pięć już zdążono amnestiować.

Wybrane dla Ciebie