TYLKO U NAS

Rzeźnik chciał wyłudzić VAT, kupując obrazy szemranego „artysty”. Płacił jak za van Gogha

aktualizacja: 17:48 wyślijdrukuj
Funkcjonariusze przejęli wszystkie „dzieła sztuki” (fot. Łódzki Urząd Celno-Skarbowy w Łodzi )

Właściciel sklepu mięsnego spod Łodzi „kupił” obrazy nieznanego artysty za ponad 2 miliardy złotych. Miłośnik sztuki wpadł, kiedy próbował wyłudzić 160 mln zł VAT.

Na trop przestępstwa wpadli funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej z łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego, kiedy w ich ręce trafiła deklarację z żądaniem zwrotu podatku VAT na kwotę 160 milionów złotych. Okazało się, że złożył ją 26-letni właściciel sklepu mięsnego spod Łodzi, który postanowił się przebranżowić i zająć handlem dziełami sztuki. W tym celu zamówił u nieznanego, 30-letniego artysty z Pabianic, 20 obrazów na początek.

Horrendalne ceny obrazów

– Dzieła, dość proste w swoim przekazie, artysta wycenił na 108 mln zł każdy, a łączna wartość sprzedaży wykazanej w fakturze wyniosła 2 miliardy 168 mln zł – wyjaśnia portalowi tvp.info Agnieszka Pawlak, rzeczniczka łódzkiej Izby Administracji Skarbowej.

Następnie obrazy trafiły do założonej przez rzeźnika galerii internetowej. Każdy z nich wycenił na 300 mln zł. Nie dokonano zapłaty za towar, a transakcję zabezpieczono wekslem.

– Młody artysta wykazał sprzedaż obrazów w deklaracji VAT, nie wpłacił jednak należnego od tej transakcji podatku. Z kolei nabywca zażądał zwrotu podatku VAT, którego wcześniej nie zapłacił w cenie towaru – wyjaśnia mechanizm oszustwa Agnieszka Pawlak.
Po nitce do kłębka funkcjonariusze trafili do sześciu lokali w Łodzi, Pabianicach i okolicach. Odkryli dokumenty potwierdzające oszustwo podatkowe oraz wszystkie obrazy, których rzeczywista wartość zostanie wyceniona przez biegłego.

Na jaw wyszło, że „artysta” ma bogatą przeszłość kryminalną. Był karany między innymi za przestępstwa przeciwko mieniu.

Prokuratura podejrzewa, że „artysta” i rzeźnik byli umówieni

Malarzem oraz miłośnikiem sztuki zajął się prokurator. Za wystawianie lub posługiwanie się nierzetelnymi fakturami oraz wprowadzenie w błąd organu podatkowego grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat oraz grzywna do prawie 19,2 mln zł.

Tomasz Szczepanek, szef Prokuratury Rejonowej w Pabianicach, wyjaśnił nam, że na razie nie można stwierdzić, który z mężczyzn był pomysłodawcą oszustwa. Śledczy przypuszczają, że mężczyźni działali wspólnie. Wszelkie wątpliwości ma wyjaśnić szczegółowe przesłuchanie.
  • (fot. Służba Celna)
  • (fot. Służba Celna)
  • (fot. Służba Celna)

Przeszukania 6 lokali pozwoliły przejąć wszytskie 20 obrazów

Wybrane dla Ciebie