Siedem kotletów i paski cielęciny. Ten burger kosztował 10 tys. dolarów

aktualizacja: 12:28 wyślijdrukuj
fot
Do zrobienia tego burgera użyto francuskiej bułki z szafranem (fot.youtube.com/Mohammed Al Balooshi WANNNISNI)

Gigantyczny burger był jednym z czterech, jakie zostały zlicytowane na aukcji charytatywnej w Dubaju. Trafił w ręce Asmy Al Fahim, założycielki magazynu lifestylowego.

W przygotowaniu tego nietypowego przedmiotu licytacji udział brał sam członek rodziny królewskiej Kataru, szejk Mohammed bin Abdullah Al Thani. Pomagał mu w tym Russell Impiazzi, dyrektor kulinarny w Le Gourmet w Galeries Lafayette.

Gigantyczny hamburger składał się z siedmiu kotletów wołowych, co symbolizowało siedem emiratów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, plastrów sera cheddar, pasków cielęciny oraz francuskiej bułki z szafranem.

Aukcja, na której został zlicytowany, zorganizowana została przez Pink Caravan. Organizacja ta przygotowuje kampanie, które mają na celu zwiększenie świadomości na temat profilaktyki raka piersi.



– Dwa lata temu pobiliśmy rekord świata poprzez sprzedaż jednego hamburgera za 7 tysięcy dolarów. W tym roku chcieliśmy być jeszcze lepsi. Cały dochód przeznaczymy na budowanie świadomości raka piersi oraz bezpłatne wykrywanie raka piersi we wczesnym stadium – napisał w oświadczeniu szejk.

Zwyciężczyni aukcji wyznała, że licytując burgera chciała wesprzeć dobrą sprawę i uhonorować byłego dyrektora Pink Caravan Ameera bin Karam, który zginął w pożarze domu w ubiegłym roku.

Oprócz wspomnianego wyżej hamburgera wylicytowane zostały jeszcze cztery za mniejsze kwoty i kilka innych dań. Łączna suma zebrana podczas aukcji wyniosła ponad 29,6 tys. dolarów.

Wybrane dla Ciebie