Polski pilot podbija internet. Z uśmiechem pokonał wichurę

aktualizacja: 09:55 wyślijdrukuj
fot
Niesamowite lądowanie Artura Kielaka (fot.facebook.com/Artur Kielak)

– Jak byłem młodszy i szalałem ostrzej w powietrzu, to koledzy czasami nazywali mnie kamikaze – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info pilot Artur Kielak, który udostępnił kilka dni temu w internecie nagranie z arcytrudnego lądowania Boeingiem 737.

Pochodzący z Mińska Mazowieckiego Artur Kielak na co dzień lata Boeingiem 737, należącym do linii Ryanair. Ma ponad 20 lat doświadczenia w zawodzie.

Furorę w internecie robi nagranie sprzed kilku dni, na którym widać, jak pilot w sposób profesjonalnie radzi sobie z silnymi podmuchami wiatru. Momentami mogło to przypominać grę na konsoli do gier.

Nagranie udostępnione przez polskiego pilota odbiło się szerokim echem w mediach zagranicznych. Pisały o nim między nimi brytyjskie „Daily Mail” i „Mirror”.

„Najważniejsze jest dla mnie bezpieczeństwo pasażerów”

Spektakularne lądowanie Kielak skomentował w rozmowie z portalem tvp.info.

– W tej robocie, szczególnie jesienią i wiosną, co tydzień zdarzają się podobne sytuacje. Tego dnia warunki były dość specyficzne, bo wiało dokładnie w skrzydło samolotu – oznajmił.

Zapytany, czy czuł presję na plecach, odpowiedział: – Nie odczuwałem stresu, ja to robię codziennie, dla mnie to chleb powszedni, uwielbiam to robić. Podejmuje decyzję o lądowaniu na podstawie swojego doświadczenia i umiejętności. Najważniejsze jest dla mnie bezpieczeństwo pasażerów. Jak byłem młodszy i szalałem ostrzej w powietrzu, to koledzy czasami nazywali mnie kamikaze.

Wybrane dla Ciebie