pilne

Senat przyjął bez poprawek nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

Wójcik: jeżeli pisze się o wolności, to powinno się jej przestrzegać

– W treści pisze się o wolności, ale sam list właściwie narusza wolność, w tym przypadku dziennikarzy. Tych ludzi, którzy powinni być niezależni, którzy nie powinni mieć łamanych sumień, sposobu myślenia, patrzenia – powiedział wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, komentując w programie „Gość poranka” sprawę kontrowersyjnego listu szefa koncernu medialnego Ringier Axel Springer.

„List ośmiesza szefa Nowoczesnej”, „jest powód, by bić na alarm”

– Jest powód by bić na alarm – powiedział w „Minęła dwudziesta” Zbigniew Gryglas z Nowoczesnej komentując list Ryszarda Petru do przywódców...

zobacz więcej

O liście z instrukcjami dla dziennikarzy Axel Springer informowały „Wiadomości” TVP. – Wydaje mi się, że [koncern Ringier Axel Springer - przyp. red.] utracił niezwykle na wiarygodności poprzez ten list, poprzez to co wyszło na światło dzienne. Czy też te instrukcje, bo tu jest mowa o instrukcjach – mówił wiceminister.

Michał Wójcik nawiązał też do drugiego szeroko komentowanego listu, którego autorem jest szef Nowoczesnej Ryszard Petru. Zwracając się do przywódców europejskich, Petru zapewnił o poparciu Polaków dla UE. – Chcemy Unii bezpiecznej, spójnej i solidarnej, która łączy i niweluje różnice, a nie takiej, w której utrwalają się podziały – czytamy w liście.

– Chcę powiedzieć panu Ryszardowi, że sądzę, że ten jego list wyląduje w szafce gdzieś tam, w jakimś biurku, bynajmniej nie przywódcy, tylko sekretarki tego przywódcy. (...) Przejrzałem sobie treść tego listu. Naprawdę, niech opozycja się weźmie do roboty. Potrzebujemy dobrej, konstruktywnej opozycji, a nie tych, co piszą listy – skomentował Wójcik.

Blue Whale Challenge

Prowadzący program spytał również wiceministra o bulwersującą sprawę gry „Niebieski wieloryb” (ang. Blue Whale Challenge), której instrukcja namawia grające dzieci do stopniowego samookaleczenia. – Myślałem, że ta gra nie dotrze do Polski, a już rano w jednym z mediów słyszałem, że dotarła. To trzeba natychmiast zatrzymać. Niezależnie od działań prokuratury, które z całą pewnością zostaną podjęte w tej sprawie – stwierdził Wójcik.

Spytany o to, kto jest winny, że taka „gra” pojawiła się na polskim rynku, wiceminister odparł: – Jestem przekonany, że będzie to badane od strony złamania polskich przepisów karnych. Jeśli chodzi o wpuszczenie na polski rynek, to któraś z polskich inspekcji (jest winna – przyp. red.). Wydaje mi się, że absolutnie powinien być zakaz rozprzestrzeniania tej gry – podsumował Wójcik.

źródło:
Zobacz więcej