Komisja ds. etyki KRS przesłucha sędzię z Gdańska prowadzącą proces ws. afery Amber Gold

6 marca przed komisją ds. etyki zawodowej Krajowej Rady Sądownictwa ma dojść do przesłuchania sędzi Lidii Jedynak z Sądu Okręgowego w Gdańsku. Sędzia od roku prowadzi jeden z najważniejszych procesów w Gdańsku dotyczący afery finansowej Amber Gold.

Zembaczyński o aferze Amber Gold: państwo nie działało w ogóle

– Zeznania przewodniczącego Jakubiaka i byłego prezesa NBP Marka Beli były istotne dla komisji. Z ust Marka Belki padło wiele kontrowersyjnych...

zobacz więcej

O wyznaczeniu daty posiedzenia komisji ds. etyki zawodowej, przed którą wyjaśnienia ma złożyć Jedynak – poinformował rzecznik prasowy KRS, sędzia Waldemar Żurek.

W jednym ze styczniowych numerów „Newsweek” napisał, że Jedynak była na bankiecie organizowanym przez biznesmena, którego przeszłość stanowią „narkotyki, paserstwo, grupa przestępcza w Niemczech i przestępstwa podatkowe”. Zdjęcia z imprezy, a na jednym z nich sędzia, ukazały się w bezpłatnym, kolorowym magazynie dostępnym w Trójmieście.

Komisja ds. etyki KRS zbada, czy w opisywanej sytuacji doszło do naruszenia etyki zawodu sędziego.

– W przypadku komisji ds. etyki nie ma katalogu kar, które są możliwe w przypadku postępowania dyscyplinarnego. Już samą dolegliwością dla sędziego jest to, że musi stawić się przed komisją. To jest rodzaj napiętnowania sędziego. Sędziowie mogą być upomniani za swoje zachowanie. Często jest też jednak tak, że jeśli komisja dostrzega, że sprawa jest poważniejsza, to kieruje sprawę dalej do rzecznika dyscyplinarnego, a ten następnie do sądu dyscyplinarnego. A tu sędziemu grożą kary od upomnienia do usunięcia z zawodu – wyjaśnił Żurek.

„Po wybuchu afery Amber Gold nikt nie został rozliczony i ukarany”

– Wiedza o tej całej sprawie była wśród ludzi rządzących powszechna, ale nie wiadomo, dlaczego nikt nic nie zrobił. Dla mnie bardzo istotny jest...

zobacz więcej

Prywatne kontakty i praca zawodowa

Jak poinformował rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski, w związku z publikacją tygodnika, sędzia złożyła prezesowi gdańskiego sądu oświadczenie, że „nie była jej znana przeszłość” biznesmena oraz, że nie korzystała z usług firm przez prowadzonych przez niego i jego żonę. – Oświadczyła też, że prywatne kontakty towarzyskie nigdy nie miały wpływu na jej pracę zawodową – dodał.

Adamski wyjaśnił, że sprawa ewentualnego wyłączenia sędziego ze sprawy „regulowana jest przepisami kodeksu postępowania karnego”.

– Żadna ze stron takiego wniosku wobec sędzi Jedynak nie złożyła. Gdyby – z jakiegoś powodu – sędzia Jedynak nie mogła dokończyć postępowania dotyczącego Amber Gold, proces prowadziłby w dalszym ciągu sędzia dodatkowy Marek Kapała – zaznaczył przypominając, że w sprawie został wyznaczony sędzia zapasowy.

Proces ws. afery Amber Gold to jedyny proces, który prowadzi obecnie sędzia Jedynak.

„Sprawa Kijanko pokazuje, jak patologiczny mamy system”

– Jeśli jeszcze przez pół roku pani prokurator będzie tak udawać chorą, może przejść w stan spoczynku. Może doprowadzić do sytuacji, gdzie będzie...

zobacz więcej

Nominację na stanowisko sędziego Sądu Rejonowego w Gdańsku Jedynak uzyskała w 1992 r., a na sędziego Sądu Okręgowego w Gdańsku w 2003 r. – Jest cenionym sędzią – dodał Adamski.

Proces ruszył w marcu 2016 roku

Proces przeciwko założycielom Amber Gold – Marcinowi P. i Katarzynie P. – rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku 21 marca 2016 r. Prowadzi go jednoosobowo sędzia Jedynak, ale w rozprawach bierze też udział sędzia zapasowy.

Nie wyłączając jawności procesu sąd zakazał jakiegokolwiek upubliczniania wyjaśnień oskarżonych oraz świadków.

Według śledczych z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, oskarżeni oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Prokuratura ustaliła, że spółka Amber Gold była tzw. piramidą finansową, a oskarżeni bez zezwolenia prowadzili działalność polegającą na gromadzeniu pieniędzy klientów parabanku.

„To państwo trzeba będzie wiele lat naprawiać”

– Dwa dzisiejsze przesłuchania były kluczowymi dlatego, że z jednej strony przesłuchiwany był były prezes NBP, z drugiej były przewodniczące KNF....

zobacz więcej

Początek działalności Amber Gold

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji – od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku – które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Marcin P. przebywa w areszcie od sierpnia 2012 r., Katarzyna P. została aresztowana w połowie kwietnia 2013 r. Oskarżona jest osadzona w więzieniu w Grudziądzu, gdzie działa oddział położniczo-ginekologiczny oraz są warunki do opieki nad dziećmi - Katarzyna P. podczas wcześniejszego pobytu w areszcie zaszła bowiem w ciążę, a ojcem jej dziecka jest więzienny strażnik.

Od września 2016 r. obraduje sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold.

źródło:
Zobacz więcej