„My, przedstawiciele zachodniego świata nie możemy pozwolić sobie na strach”

– Historia dowodzi, że zachodni świat zawsze był silny i stabilny, kiedy był zjednoczony. Zjednoczenie to podstawa naszej siły i bezpieczeństwa – podkreślał w Monachium Andrzej Duda. dodał, że podział Zachodu „nigdy nie powodował nic dobrego dla Europy Środkowo-Wschodniej”.

Kryzys trwa, ale UE w lepszej kondycji

zobacz więcej

Rozpoczynająca się dziś konferencja w Monachium to od ponad 50 lat jedno z najważniejszych spotkań polityków i ekspertów bezpieczeństwa na świecie. W panelu dyskusyjnym poświęconym przyszłości Unii Europejskiej, obok między innymi prezydenta Ukrainy Petro Poroszenko i amerykańskiego senatora Johna McCaina udział, wziął prezydent Polski, Andrzej Duda.

– To nie pierwszy raz, kiedy biorę udział w dyskusji, której uczestnicy muszą odpowiedzieć na pytanie: czy Zachód przetrwa – zaznaczył Andrzej Duda. – Tym, którzy oczekują, że zobaczą upadek Zachodu chciałbym zadedykować słowa Marka Twaina: „plotki o mojej śmierci są mocno przesadzone” – mówił.

Prezydent dodał, że szeroko rozumiany Zachód potrzebuje jedności oraz „rządów, które będą reagować” . – Historia dowodzi, że zachodni świat zawsze był silny i stabilny, kiedy był zjednoczony. Zjednoczenie to podstawa naszej siły i bezpieczeństwa – podkreślał Andrzej Duda.

Dodał, że jeżeli zachód ma upaść, upadnie podzielony. Podkreślił także, że polskie doświadczenia najdobitniej wskazują, że jeszcze nic dobrego nie wyniknęło z podziału zachodniego świata. A sama Polska obecnie ciężko pracuje nad zjednoczeniem Europy Środkowo-Wschodniej.

Jest plan zawieszenia działań wojennych w Syrii. Porozumienie przywódców w Monachium

Przywódcy mocarstw porozumieli się w sprawie planu, który ma przełamać impas w syryjskim konflikcie - podała agencja Reutera w nocy z czwartku na...

zobacz więcej

Siła w jedności

– Podstawą naszej siły jest więź transatlantycka. Nie możemy jej podważać. Naszym zadaniem jest angażowanie się we współpracę z nową administracją USA tak, byśmy zachowali wspólne interesy wspólnoty transatlantyckiej – mówił Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że ostatnie oznaki jedności krajów zachodu to wyniki szczytu NATO w Warszawie. Jednak jego postanowienia muszą być w pełni wdrożone.

Dodał jednocześnie, że konsekwencje potencjalnej destabilizacji Europy byłyby odczuwalne po obu stronach Atlantyku.

– Nie każdy jest zainteresowany utrzymaniem zachodniego świata. Zachód ma swoich wrogów. Wrogowie chcą, żebyśmy byli podzieleni. Chcą, żeby elity były oddzielone od ludzi, których reprezentują – podkreślił.

Andrzej Duda dodał jednocześnie, że przedstawiciele zachodu powinni być w stanie „reagować na wrogą politykę”. – My, przedstawiciele zachodniego świata nie możemy pozwolić sobie na strach – skonkludował.

Panel z udziałem prezydenta Polski na temat bezpieczeństwa był elementem 53. Konferencji Bezpieczeństwa. Do Monachium przyjechało ponad 30 szefów państw i rządów. Uczestnicy spotkania przez trzy dni będą dyskutowali między innymi o wpływie zmian na szczytach władzy w USA na relacje transatlantyckie.

źródło:
Zobacz więcej