Jako pierwsi weszli na Mount Everest zimą. Teraz szykują się na K2

aktualizacja: 18:24 wyślijdrukuj
17 lutego 37 lat temu Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki zdobyli Mount Everest (fot.pixabay.com/Simon)

Otworzyli nową epokę himalaizmu – 37 lat temu Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki zdobyli Mount Everest. Zrobili to jako pierwsi himalaiści zimą. Polacy zapisali się już złotymi zgłoskami w historii, ale wciąż nie zwalniają tempa. Teraz chcą wspiąć się na ostatni ośmiotysięcznik, którego w porze zimowej nie zdobył dotąd żaden człowiek, czyli K2.

Grupa 20 polskich himalaistów poleciała do Nepalu w grudniu 1979 roku. W styczniu 1980 roku ukończono tworzenie bazy na lodowcu Khombu.

11 lutego trójka himalaistów – Leszek Cichy, Walenty Fiut i Krzysztof Wielicki – dotarła na Przełęcz Południową, gdzie dwa dni później dołączył kierownik wyprawy Andrzej Zawada wraz z Ryszardem Szafirskim. Tam powstał obóz IV. Ostatecznie w drogę na szczyt wyruszyli Cichy, Wielicki, a także Andrzej Heinrich i jeden z Szerpów.

15 lutego kończyła się zgoda władz Nepalu na atak na szczyt. Heinrich z Szerpą weszli na wysokość 8350 metrów i zawrócili – tak wysoko zimą nie był jeszcze nikt. Zawada wywalczył przedłużenie pozwolenia o kolejne dwa dni. Próbę podjęli Cichy i Wielicki.

Dwóch himalaistów wyruszyło z obozu II. W obozie IV przeczekali noc. Rano 7 lutego podjęli atak, który zakończył się powodzeniem. Dokładnie o 14:25 Polacy jako pierwsi w historii weszli na największą górę świata w zimie. Do legendy przeszła nagrana rozmowa telefoniczna Wielickiego z Zawadą, podczas której kierownikowi wyprawy przekazano radosną wiadomość o powodzeniu ataku.
Nowe, wielkie wyzwanie

Jedyny niezdobyty zimą ośmiotysięcznik to K2 (8611 m) w Karakorum. – Czeka na nas. Mam nadzieję, że w tym roku późną jesienią wyruszymy – powiedział Krzysztof Wielicki. Przypomniał, że już dużo wcześniej społeczność alpinistyczna w Europie przyjęła do wiadomości, iż „tylko Polacy mogą to zrobić”.

– Eksploracja zimowa się kończy, bo zdobyto 13 z 14 ośmiotysięczników. Został jeden, najtrudniejszy, czyli K2. Powszechne jest hasło „K2 dla Polaków”. Rozumiem, że jesteśmy zobligowani, aby tę zimową eksplorację zakończyć – podkreślił.

Wyprawa była wstępnie planowana na zimę 2016/17, ale nie udało się zgromadzić odpowiednich funduszy.

– Skład, przygotowania, technika – to wszystko mamy opanowane. Są chętni. Pozostaje kwestia finansowa. Większość środków trzeba przeznaczyć dla agencji, która będzie nam organizowała karawanę i logistykę do bazy – ocenił 67-letni Wielicki, który jako piąty w historii zdobył Koronę Himalajów i Karakorum (wszystkie ośmiotysięczniki).

Jego zdaniem z Polski powinno wyruszyć jesienią 8-10 alpinistów. Jak zaznaczył, szczyt K2 jest szczególnie trudny do wspinaczki zimą z powodu panujących tam warunków pogodowych.

Wybrane dla Ciebie