„To podważa jego wiarygodność”. Publicyści o wypowiedzi gen. Pytla na temat MON

– Ten wczorajszy program był programem idealnie wyreżyserowanym. Wszystkie pytania były pytaniami z tezą, pytaniami zamkniętymi i z odpowiedzią. Jeśli jest pytanie, czy minister Macierewicz zrobił to i to, to jest to pytanie, które sugeruje odpowiedź – mówił w programie „Minęła dwudziesta” płk Piotr Wroński, emerytowany oficer służb specjalnych na temat wywiadu jakiego Piotr Pytel, były dowódca SKW udzielił w poniedziałek Monice Olejnik w programie „Kropka nad i”.

„To było państwo w państwie. Bardzo się cieszę, że mogliśmy to rozbić”. MON zawiadamia prokuraturę ws. CEK NATO

Do Centrum Kontrwywiadu NATO weszli w weekend ludzie Antoniego Macierewicza i, forsując zabezpieczenia, dostali się do zamkniętych sejfów oraz szaf...

zobacz więcej

Były dowódca Służby Kontrwywiadu Wojskowego skomentował kulisy swojej dymisji i rolę Bartłomieja Misiewicza w procedurze. Powiedział, że to on, a nie Antoni Macierewicz wręczył mu wymówienie. W rozmowie z Olejnik gen. Piotr Pytel stwierdził, że któryś z polityków PiS oferował mu „nietykalność” w zamian za zaprzestanie „robienia sprawy na Macierewicza”. Były szef SKW przekonywał, że nic na temat takich działań nie wiedział, ale jego zdaniem to właśnie dokumentów w tej sprawie mieli szukać przedstawiciele MON w trakcie przeszukania w grudniu 2015 roku w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO.

Na koniec generał poinformował o rozmowie, jaką odbył z ministrem Antonim Macierewiczem w czasie, w którym był jeszcze szefem kontrwywiadu. – Macierewicz powiedział mi: „Wiem, że jest pan inteligentnym człowiekiem. Doskonale pan wie, że zamach smoleński to tylko narzędzie polityczne". Te słowa głęboko zapadły mi w pamięć. Mogłem wywnioskować, że minister Macierewicz sam nawet nie wierzy w zamach, dlatego być może ma do tego takie chłodne i cyniczne podejście – zakończył. Resort obrony poinformował, że „w sprawie złamania tajemnicy państwowej, bezprawnego wynoszenia dokumentów niejawnych prowadzi postępowanie, a w sprawie nielegalnej współpracy z FSB prokuratura postawiła zarzuty karne byłym oficerom: generałowi P. Pytlowi i pułkownikowi K. Duszy”.

Nocna akcja urzędników Antoniego Macierewicza. MON i SKW w Centrum Kontrwywiadu NATO

Centrum Eksperckie Kontrwywiadu NATO zostało utworzone z inicjatywy służb Kontrwywiadu Wojskowego Polski i Słowacji. Obecnie w projekcie...

zobacz więcej

„To budziło sporo zdziwienia”

– To podważa jego wiarygodność, osoba, która ma zarzuty postawione za umowę zawartą w szczególnym okresie związanym ze śledztwem wokół katastrofy smoleńskiej – powiedziała na antenie TVP Info Dorota Kania z „Gazety Polskiej”. Jej zdaniem ta współpraca była o tyle dziwna, że jedna formacja była formacją cywilną, a druga wojskową.

– To budziło sporo zdziwienie, bo przecież Rosja jest potencjalnym naszym zagrożeniem – stwierdziła. Zdaniem płk. Piotra Wrońskiego takie umowy bywają podpisywane nawet z przeciwnikami, ale w określonym ściśle zakresie. – To są konkretne zapisy jak umowa między cłem a cłem – stwierdził. Dodał, że program z udziałem płk. Pytla był idealnie wyreżyserowany. – To przykład dobrze zrobionej manipulacji i dezinformacji. Nie ma w tej odpowiedzi pana Pytla żadnych konkretów – powiedział. Podkreślił, że według niego powinny w takim wywiadzie paść konkrety, które nie padły.


Obejrzyj cały program: „Minęła dwudziesta”

„To jest ostatnia rzecz, którą mogę sobie wyobrazić”

Cezary Gmyz, dziennikarz śledczy powiedział, że od wielu lat przeciwnicy polityczni próbują zrobić z Antoniego Macierewicza wariata. – Pytel próbuje zrobić nie tylko wariata, ale i idiotę, który mu opowiada, że sprawa smoleńska jest sprawą polityczną. Jeżeli wyobrażę sobie Antoniego Macierewicza, a parę lat go znam, mówiącego do człowieka, do którego absolutnie nie może mieć zaufania, bo to człowiek, który sprzeciwił się wydawanym przez niego poleceniom, jeżeli chodzi o centrum eksperckie kontrwywiadu, do którego nocą wkroczyli funkcjonariusze z panem Misiewiczem, to jest to ostatnia rzecz, którą mogę sobie wyobrazić – powiedział. Jego zdaniem umowa, o którą ma zarzuty Pytel, jest umową skandaliczną.

Obecny w studiu Janusz Schwertner z Onet.pl powiedział, że najbardziej w całej rozmowie szokującym dla niego okazało się zachowanie Bartłomieja Misiewicza i fakt, że to on rozdaje tam karty. – Chyba też zacznę mówić do niego: panie ministrze Misiewicz – ironizował.

źródło:
Zobacz więcej