„Chciałem mordować chrześcijan”. Zamachowiec ze Stambułu przed sądem

aktualizacja: 16:57 wyślijdrukuj
fot
W zamachu na klub Reina zginęło 39, a niemal 70 zostało rannych (fot.REUTERS/Umit Bektas)

Abdulkadir Maszaripow, zamachowiec, który w noc sylwestrową zabił 39 osób w klubie nocnym w Stambule, zeznał przed sądem, że podczas zamachu chciał zabić chrześcijan. Podkreślił, że nie żałuje tego, co zrobił.

Pochodzący z Uzbekistanu terrorysta oświadczył, że zamierzał przeprowadzić zamach na placu Taksim w Stambule, ale zdecydował się na atak w klubie nocnym Reina ze względu na wzmocnione środki bezpieczeństwa wokół placu.

Żądza zemsty

– Chciałem zaatakować chrześcijan w obchodzone przez nich święto, żeby zemścić się na nich za zabijanie, którego dopuszczają się na całym świecie. Moim celem było zabijanie chrześcijan – mówił przed sądem.

– Gdybym zdecydował się na atak na Taksim, użyłbym broni palnej i zabił ludzi na placu. Ale nie było wejścia na Taksim, kręciło się tam mnóstwo policji, więc zmieniłem plany – tłumaczył Maszaripow. Powołując się na protokół z rozprawy, jego zeznania podał dziennik „Hurriyet”.

Maszaripow powiedział, że pierwotnie zamierzał przedostać się wraz z rodziną z Uzbekistanu do Syrii, ale gdy się to nie udało, pozostał w Turcji. Dodał, że w Turcji nie spotykał się ani nie rozmawiał przez telefon z przedstawicielami Państwa Islamskiego, które dzień po zamachu przyznało się do jego przeprowadzenia.
Akt odwetu

Terrorysta stwierdził, że wolałby, by orzeczono wobec niego karę śmierci. Zapewnił, że nie żałuje swojego czynu, który jego zdaniem nie był wymierzony w państwo tureckie, lecz stanowił akt odwetu.

– Kara śmierci byłaby najlepsza. Kiedy skończyła mi się amunicja, rzuciłem granaty hukowe, ale nic się nie stało. Pozostałem przy życiu, a poszedłem tam, żeby umrzeć – powiedział Maszaripow. – Nie żałuję tego, co zrobiłem. Uważam, że wziąłem odwet – przekonywał.

Zamachowiec odpowiada za domniemany udział w zbrojnej organizacji terrorystycznej, wielokrotne zabójstwo, posiadanie broni i próbę zamachu na porządek konstytucyjny państwa. Podczas przesłuchań przyznał się do zarzucanych mu czynów. W noc sylwestrową uzbrojony mężczyzna wtargnął do popularnego klubu nocnego Reina w europejskiej części Stambułu nad cieśniną Bosfor. Zastrzelił 39 osób, w tym 27 obcokrajowców, a blisko 70 ranił. Został zatrzymany 16 stycznia w Stambule wraz z czterema innymi osobami w wyniku zakrojonej na dużą skalę policyjnej obławy.

Wybrane dla Ciebie