„Chciałem mordować chrześcijan”. Zamachowiec ze Stambułu przed sądem

W zamachu na klub Reina zginęło 39, a niemal 70 zostało rannych (fot.REUTERS/Umit Bektas)

Abdulkadir Maszaripow, zamachowiec, który w noc sylwestrową zabił 39 osób w klubie nocnym w Stambule, zeznał przed sądem, że podczas zamachu chciał zabić chrześcijan. Podkreślił, że nie żałuje tego, co zrobił.

Turcja: zatrzymany Uzbek przyznał się do zamachu w Stambule

Premier Turcji Binali Yildirim potwierdził, że aresztowano zamachowca, który w noc sylwestrową zaatakował klub w Stambule. – Mężczyzna, który...

zobacz więcej

Pochodzący z Uzbekistanu terrorysta oświadczył, że zamierzał przeprowadzić zamach na placu Taksim w Stambule, ale zdecydował się na atak w klubie nocnym Reina ze względu na wzmocnione środki bezpieczeństwa wokół placu.

Żądza zemsty

– Chciałem zaatakować chrześcijan w obchodzone przez nich święto, żeby zemścić się na nich za zabijanie, którego dopuszczają się na całym świecie. Moim celem było zabijanie chrześcijan – mówił przed sądem.

– Gdybym zdecydował się na atak na Taksim, użyłbym broni palnej i zabił ludzi na placu. Ale nie było wejścia na Taksim, kręciło się tam mnóstwo policji, więc zmieniłem plany – tłumaczył Maszaripow. Powołując się na protokół z rozprawy, jego zeznania podał dziennik „Hurriyet”.

Maszaripow powiedział, że pierwotnie zamierzał przedostać się wraz z rodziną z Uzbekistanu do Syrii, ale gdy się to nie udało, pozostał w Turcji. Dodał, że w Turcji nie spotykał się ani nie rozmawiał przez telefon z przedstawicielami Państwa Islamskiego, które dzień po zamachu przyznało się do jego przeprowadzenia.

Kilkadziesiąt ofiar zamachu w Stambule. Trwa pościg za terrorystą

Polskie MSZ nie podaje na razie żadnych informacji dotyczących ewentualnych polski ofiar zamachu w Turcji. Zapewnia jednocześnie, że jest w stałym...

zobacz więcej

Akt odwetu

Terrorysta stwierdził, że wolałby, by orzeczono wobec niego karę śmierci. Zapewnił, że nie żałuje swojego czynu, który jego zdaniem nie był wymierzony w państwo tureckie, lecz stanowił akt odwetu.

– Kara śmierci byłaby najlepsza. Kiedy skończyła mi się amunicja, rzuciłem granaty hukowe, ale nic się nie stało. Pozostałem przy życiu, a poszedłem tam, żeby umrzeć – powiedział Maszaripow. – Nie żałuję tego, co zrobiłem. Uważam, że wziąłem odwet – przekonywał.

Zamachowiec odpowiada za domniemany udział w zbrojnej organizacji terrorystycznej, wielokrotne zabójstwo, posiadanie broni i próbę zamachu na porządek konstytucyjny państwa. Podczas przesłuchań przyznał się do zarzucanych mu czynów.

W noc sylwestrową uzbrojony mężczyzna wtargnął do popularnego klubu nocnego Reina w europejskiej części Stambułu nad cieśniną Bosfor. Zastrzelił 39 osób, w tym 27 obcokrajowców, a blisko 70 ranił. Został zatrzymany 16 stycznia w Stambule wraz z czterema innymi osobami w wyniku zakrojonej na dużą skalę policyjnej obławy.

źródło:

Zobacz więcej