TYLKO U NAS

„Musimy dbać o polskie interesy i szukać porozumienia”

aktualizacja: 09:30 wyślijdrukuj
Gościem programu „Kwadrans polityczny” był Mariusz Błaszczak, szef MSWiA (fot. TVP Info)

– To są słowa, które padły, zostały zarejestrowane. My przede wszystkim powinniśmy liczyć na siebie. Doświadczenia historyczne z 1939 roku pokazują, że trzeba mieć sojusze, gwarancje, ale trzeba przede wszystkim sobie zapewnić własne bezpieczeństwo – mówił w programie „Kwadrans polityczny” Mariusz Błaszczak, szef MSWIA o słowach Donalda Trumpa, który podczas kampanii wyborczej i spotkania z amerykańską Polonią powiedział, że pomoże w zniesieniu wiz oraz sprowadzeniu wraka TU-154 do Polski.

– Donald Trump jest atakowany. Skąd my to znamy? Oczywiście z Polski. Rząd PiS też jest atakowany przez elity liberalne, które wcześniej panowały w Polsce, czy panowały w USA. Trump podczas swojego inauguracyjnego przemówienia powiedział „America first”. Rzeczywiście dla niego z punktu widzenia prezydenta USA najważniejsza jest Ameryka, dla nas z naszego punktu widzenia Polska. Musimy tutaj szukać porozumienia – mówił Błaszczak.

Dodał, że Trump mówił o elitach liberalnych, które zajęły się wyłącznie sobą, zostawił zwykłych Amerykanów. Powiedział, że podobnie rzecz się miała w Polsce. Jego zdaniem Trump jest prezydentem, który wyprowadza USA z zapaści. – My musimy dbać o polskie interesy, szukać porozumienia. Jestem spokojny o przyszłość, bo uważam, że Donald Trump pozwoli te zagrożenia przezwyciężyć – stwierdził.
„Te zmiany są konieczne”

W programie poruszony został również temat nowej ustawy o cudzoziemcach. – Zmiana ustawy o cudzoziemcach ma przede wszystkim wprowadzić procedury graniczne, ma przyspieszyć deportację tych, którzy nielegalnie próbują wtargnąć do Polski. Te zmiany są konieczne, żeby dodatkowo wzmocnić szczelność polskich granic. Polskie granice są szczelne, ale ten napływ, te fale migracji z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej do Niemiec, do Francji to jest fakt. Gdyby nie zmiana rządu, to dziś mielibyśmy też tysiące imigrantów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Nam chodzi o bezpieczeństwo. Na zachodzie Europy dochodzi do ataków terrorystycznych, Polska jest bezpieczna, wolna od tego ale o bezpieczeństwo naszych granic musimy zadbać – powiedział.


Obejrzyj cały program: „Kwadrans polityczny”
„Sąd zapalił zielone światło”

„Po uniewinnieniu zadymiarzy z KOD informuję, że bez obaw można zakłócać spotkania PO i Nowoczesnej organizowane w Polsce" – tak brzmiał wpis, który szef MSWiA retweetował na swoim Tweeterze. Chodziło o decyzję sądu rejonowego w Suwałkach, który uniewinnił pięciu działaczy Komitetu Obrony Demokracji. Byli oni oskarżeni o zakłócanie wystawy o generale Andersie w marcu zeszłego roku. Na spotkaniu obyła obecna Anna Maria Anders, córka generała i kandydatka PiS w wyborach uzupełniających do senatu w okręgu, który obejmował część województwa podlaskiego.

Protestującym nie podobało się, że Anders robiła kampanię wyborczą na wystawie o swoim ojcu. Nie zabrakło gwizdów, mocnych słów i przepychanek. – Sąd w Suwałkach uniewinnił zadymiarzy, którzy próbowali zerwać otwarcie wystawy poświęconej generałowi Andersowi. Sąd stwierdził, że można przerywać spotkania. Zapalił zielone światło. Uważa, że to bardzo źle, to skandaliczny wyrok – powiedział.

Wybrane dla Ciebie