„Jeżeli Putin lubi Trumpa, to jest to atut, nie obciążenie”

aktualizacja: 18:43 wyślijdrukuj
fot
Donald Trump wziął udział w pierwszej po wyborach konferencji prasowej (fot. Reuters Pictures/Shannon Stapleton)

– Fałszywe informacje, to się nie zdarzyło i to hańba, że takie informacje zostały upublicznione – tak o medialnych doniesieniach, jakoby Rosja zbierała kompromitujące materiały na Donalda Trumpa, mówił prezydent elekt na pierwszej oficjalnej konferencji prasowej. Dodał, że informacje takie sfabrykowali „chorzy ludzie”.

Telewizja CNN podała, że służby specjalne Stanów Zjednoczonych wiedzą, iż Rosjanie posiadają dokumenty mogące zdyskredytować przyszłego prezydenta USA. Od tego, a właściwie podziękowania dziennikarzom, którzy nie uwierzyli w ten „nonsens”, rozpoczął swoją pierwszą od sześciu miesięcy konferencję prasową, Donald Trump.

Zasugerował, że mogły być one upublicznione przez agencje wywiadowcze. Dodał, że ma ogromny szacunek dla wolności prasy. Podkreślił jednak, że „to hańba, by takie informacje zostały upublicznione”.

– To są fałszywe informacje. To są nieprawdziwe rzeczy. Zostały przygotowane przez naszych przeciwników. Chorzy ludzie stworzyli te bzdurne materiały. One nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Zapoznałem się z nimi i muszę powiedzieć, że są one haniebne – przekonywał Donald Trump.

Amerykańskie media od wtorku informują o istnieniu 35-stronicowego dokumentu, opisującego materiały mogące skompromitować Trumpa. W notatkach jest mowa m.in. o nakręconym potajemnie przez rosyjskie służby filmie z hotelu w Moskwie z 2013 roku, na którym rzekomo widać Trumpa z prostytutkami. Prezydent elekt przyznał, że był w Moskwie kilka lat temu przy okazji konkursu Miss Universe, zapewnił jednak, że Kreml nie może mieć żadnych kompromitujących go materiałów, ponieważ wyjeżdżając za granicę, ma świadomość że może zostać nagrany.
„To ta administracja stworzyła ISIS”

Do tej pory Donald Trump kontaktował się z wyborcami głównie za pomocą Twittera. Także dziś, na kilka godzin przed konferencją prasową odnosił się do wycieku w sprawie dokumentów, które miałyby go obciążać. Także za pomocą mediów społecznościowych poruszył kilka spraw, które powtórzył podczas konferencji. Zapewniał, że nie ma żadnych związków z Rosją. Dodał jednocześnie, że „jeżeli Putin lubi Trumpa, to jest to atut, nie obciążenie”

Podkreślił, że Stany Zjednoczone mają „koszmarne” relacje z Rosją, która może pomóc w walce z tzw. Państwem Islamskim.

– Gdy się przyjrzeć, to ta administracja stworzyła ISIS, wycofując wojska w złym czasie – podkreślił Donald Trump. Pytany o relacje z Władimirem Putinem i czy w związku z ciepłymi wypowiedziami na temat włodarza Kremla, będzie w stanie przeciwstawić się polityce Rosji, stwierdził: „Czy ktokolwiek myśli, że Hillary Clinton byłaby ostrzejsza dla Putina niż Donald Trump? Dajcie spokój”.
Nowe miejsca pracy, podatki i mur

Donald Trump na swojej pierwszej prezydenckiej konferencji przypominał także ostatnie ruchy koncernów motoryzacyjnych, które zrezygnowały z budowy swoich fabryk poza granicami.

– Będziemy tworzyć miejsca pracy. Mówiłem, że będę najlepszym twórcą miejsc pracy jakiego stworzył Bóg i mówiłem serio – podkreślał Donald Trump. Prezydent elekt ogłosił także nową nominację swojej przyszłej administracji. David Shulkin zostanie sekretarzem spraw weteranów Stanów Zjednoczonych.

Po raz kolejny Trump stwierdził, że nie opublikuje swoich zeznań podatkowych. Powiedział, że nie interesuje się nimi nikt poza reporterami.

Powtórzył także obietnice z kampanii wyborczej, że zbuduje mur na granicy z Meksykiem. Zapowiedział szybkie rozpoczęcie budowy tego muru. Podkreślił, że „nie chce czekać rok czy półtora”, choć rozmowy na ten temat będą się toczyły z Meksykiem. Mają się zacząć od razu po objęciu prezydentury. Meksyk ma zwrócić koszty tej budowy.

Wybrane dla Ciebie