TYLKO U NAS

„Druga osoba w państwie abdykowała, działa tylko i wyłącznie teoretycznie”

aktualizacja: 09:37 wyślijdrukuj
(fot. PAP/Tomasz Gzell)

– Tego problemu nie da się rozwiązać w Senacie. Po to są konstytucyjne organy państwa, po to jest marszałek Sejmu, żeby rozwiązywać problemy, które pojawiły się w polskim Sejmie – przekonywał w „Kwadransie politycznym” Marcin Kierwiński z PO.

Zdaniem Kierwińskiego marszałek Sejmu powinien zająć się rozwiązaniem kryzysowej sytuacji w Sejmie, gdzie od 16 grudnia protestują posłowie opozycji. W poniedziałek rozpoczyna się 34. posiedzenie Sejmu. Posłowie PO uważają jednak, że nie zakończyło się oficjalnie 33. posiedzenie.

We wtorek o sytuacji w Sejmie z liderami Nowoczesnej, PSL i Kukiz’15 rozmawiał marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

– Jeżeli druga osoba w państwie abdykowała, działa tylko i wyłącznie teoretycznie, to tego problemu nie rozwiążemy w Senacie – przekonywał Marcin Kierwiński.

– Nie pozwolimy się rozgrywać na zasadzie, że jest zły marszałek Kuchciński, który się gdzieś schował, i dobry marszałek Karczewski. To jest gra PiS, która do niczego nie doprowadzi – dodał.
„Druga Białoruś”

Gość programu dopytywany o możliwe scenariusze zapewnił, że nikt trzeźwo myślący nie marzy o eskalacji konfliktu. – Jeśli jednak PiS uzna, zgodnie z opiniami prawnymi, które zamówił marszałek Kuchciński, że warto wprowadzić BOR, wojsko i nie wiem kogo jeszcze na salę plenarną, to uznam, że PiS – w takiej prostej swojej konstrukcji myślowej – dąży do tego, aby zrobić tu drugą Białoruś – powiedział Kierwiński.

Problem Nowoczesnej

Jego zdaniem Nowoczesna ma gigantyczny problem, bo przez ostatni tydzień ich lider zmienił kilka razy zdanie. – Miewał rewelacyjne pomysły na to, jak rozwiązywać kryzys, potem się z nich wycofywał. Kilka razy zobaczył światełko w tunelu i kilka razy to światełko nagle mu przed oczami zgasło – powiedział Kierwiński. Ale zapewnił, że zjednoczona opozycja nadal jest dla niego wartością.

Wybrane dla Ciebie