TYLKO U NAS

„Liderzy opozycji pogubili się w gonitwie, kto będzie pierwszy”

aktualizacja: 07:35 wyślijdrukuj
Zdaniem Małgorzaty Gosiewskiej z PiS liderzy opozycji walczą o władzę (fot.PAP/Jacek Turczyk/Radek Pietruszka)

– Gdy przyjrzymy się zachowaniu parlamentarzystów opozycji, okaże się, że oni nie widzą wielkiej różnicy między Sejmem a podwórkiem. Podstawowym warunkiem opozycji było, żeby marszałek Kuchciński przestał być marszałkiem, dlatego mediacji podjął się marszałek Senatu Stanisław Karczewski – stwierdziła w programie „Gość poranka” poseł Małgorzata Gosiewska z Prawa i Sprawiedliwości.

W jej opinii już „od pierwszego posiedzenia Sejmu po wyborach parlamentarnych opozycja zachowuje się niepoważnie”.

– Obrażanie prezesa Jarosława Kaczyńskiego, pani premier Beaty Szydło – to się dzieje cały czas. „Moherowe berety”, „dorżniemy watahę” – to już wszystko było i dotyczyło wyborców Prawa i Sprawiedliwości – zaznaczyła.

„Marszałek Kuchciński jest wielkim dyplomatą”

Gosiewska przypomniała, że Prawo i Sprawiedliwość „ma za sobą osiem lat bycia w opozycji”.

– Bardzo ciężkie to były lata, zrzucano nas z mównicy, ograniczono wystąpienia do jednej minuty, nie pozwalano zgłaszać wniosków formalnych. Przy tym, co robił marszałek Niesiołowski, widać, że marszałek Kuchciński jest naprawdę wielkim dyplomatą. Liderzy opozycji pogubili się w tej gonitwie, kto będzie pierwszy. Pogubił się Ryszard Petru i Grzegorz Schetyna – powiedziała.


„Jesteśmy gotowi na różne warianty”

– Obawiam się, że marszałek Stanisław Tyszka z Kukiz’15 mógłby wpisać się w scenariusz oczekiwany przez opozycję, czyli przyjąłby rozwiązanie siłowe. Jesteśmy gotowi na różne warianty wydarzeń w Sejmie. Przygotowaliśmy też Salę Kolumnową. My chcemy pracować – dodała Gosiewska.

Zdaniem poseł PiS „część opozycji, tak jak Polskie Stronnictwo Ludowe czy Kukiz’15, też chce pracować”.

– W świat pójdzie taki przekaz, jaki będzie forsowany przez niektóre partie i ugrupowania. Opozycja nie akceptuje wyniku wyborów w Polsce i używa do walki z rządem zagranicy. Dobrze byłoby, gdyby Unia Europejska zajęła się swoimi problemami, a nie stanem demokracji w Polsce – podsumowała Gosiewska.

Wybrane dla Ciebie