Bez porozumienia po spotkaniu w Sejmie. „Petru wycofał się rakiem”

aktualizacja: 15:40 wyślijdrukuj

Bez porozumienia zakończyło się spotkanie liderów Nowoczesnej, PSL i Kukiz'15 z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim. Uczestnicy spotkania zapewnili jednak, że posłowie partii, które zdecydowały się wziąć udział w spotkaniu, nie będą blokować mównicy sejmowej.

– Mogliśmy lepiej wykorzystać trzy tygodnie okresu świątecznego i noworocznego. Platforma strzeliła focha i nie przyszła na spotkanie, a teraz przewodniczący Petru rakiem wycofuje się ze swojej propozycji przegłosowania poprawek – mówił po spotkaniu liderów opozycji z marszałkiem Senatu Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL.

Podkreślił, że Polskie Stronnictwo Ludowe oczekuje, by w środę rozpoczęła się normalna praca Sejmu na sali plenarnej. Dodał, że nie wyobraża sobie przeniesienia obrad do Sali Kolumnowej, a posłowie PSL nie zamierzają blokować mównicy sejmowej.
Nowoczesna chce skrócenia kadencji Sejmu

Do jutra Nowoczesna zostaje na Sali Plenarnej Sejmu. – Ja deklarowałem, tak jak wczoraj i dzisiaj, że nie chcemy blokować mównicy, bo uważamy, że to nie jest najlepsza forma na przyszłość – mówił po spotkaniu Ryszard Petru.

Zadeklarował chęć spotkania z liderami PSL i Platformy Obywatelskiej, by przedyskutować przygotowany przez Nowoczesną wniosek dotyczący skrócenia kadencji Sejmu.

– Nie ma możliwości porozumienia, dlatego że pozostaje fundamentalna kość niezgody, jaką jest kwestia tego, co się działo na Sali Kolumnowej. PiS uważa, że to było zgodne z prawem, my uważamy, jak uważaliśmy, że było niezgodne. Nie ma u nich otwartości na to, żeby szukać rozwiązań, np. takich jak zgłoszenie przez prezydenta Andrzeja Dudę prewencyjnie kwestii legalności tej procedury – podkreślał Petru. Zapowiedział, że jutro opozycja rozpocznie „inną formę protestu”.
„Opozycja histeryczna zmienia zdanie”

–  Ubolewam, ze mamy takiej klasy polityków, którzy z sekundy na sekundę zmieniają zdanie. Jeżeli wczoraj byliśmy przekonani, że dojdzie do konsensusu i tylko oczekiwaliśmy na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, a nagle się okazuje, że przedstawiciel opozycji histerycznej zmienia zdanie, to nie wiem, co będzie jutro – mówił z kolei Paweł Kukiz.

Zapowiedział, ze jeżeli opozycja będzie blokować mównicę w sali plenarnej, oczekuje od marszałka ukarania protestujących. Dodał, że „nie może być tak, by jedna trzecia goniła z kąta w kąt dwie trzecie”.
Nie będzie zakłócania obrad

– Muszę powiedzieć z przykrością, że Ryszard Petru wycofał się z tego, co sam proponował i w związku z tym do takiego finalnego porozumienia, które byłoby bardzo znacznym krokiem w stronę rozwiązania kryzysu, i sadzę, że tak naprawdę w ciągu krótkiego czasu by ten kryzys rozwiązało, mimo nieobecności Platformy, nie doszło – skomentował lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Dodał, że liderzy opozycji zadeklarowali, że w środę będą na sali sejmowej i nie będą zakłócać obrad. Przekonywał także, że „nie ma najmniejszych przesłanek do tego, by sądzić, że budżet został uchwalony w sposób nielegalny”.
„Nowoczesna ma problem sama z sobą”

Jarosław Gowin, przewodniczący Polski Razem wyraził nadzieję, że dzisiejsze deklaracje liderów opozycji jutro zostaną wprowadzone w życie i prace parlamentarne będą odbywały się normalnym trybem.

– Wierzę, że również klub PO powstrzyma się od działań, które w oczywisty sposób sprzeczne są ze standardami parlamentarnymi i przynajmniej w naszej opinii sprzeczne są także z prawem – podkreślił.

Pytany o powody decyzji lidera Nowoczesnej o wycofaniu się z wcześniejszych propozycji rozwiązania parlamentarnego kryzysu stwierdził, że „argumentacja Ryszarda Petru nie była zrozumiała”. – Wydaje mi się , że Nowoczesna ma problem sama z sobą – dodał.
Karczewski: działania Petru to duża niezręczność

Do zmiany decyzji przez lidera Nowoczesnej odniósł się także organizator spotkania, marszałek Senatu Stanisław Karczewski. – To jest duża niezręczność. To przecież on był inicjatorem tego pomysłu zgłaszania poprawek, na co my przystaliśmy – ocenił.

Wyraził również zdziwienie, że z zaproszenia na spotkanie dwukrotnie nie skorzystał przewodniczący PO Grzegorz Schetyna. Pytany, w której sali odbędzie się posiedzenie Sejmu stwierdził, że o tym zdecyduje marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Spotkanie marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego z liderami ugrupowań sejmowych w sprawie możliwości rozwiązania kryzysu parlamentarnego trwało około godzinę. Nie uczestniczył w nim szef Platformy Obywatelskiej. Spotkanie to kontynuacja rozmów z poniedziałku, zainicjowanych przez marszałka Karczewskiego. W poniedziałkowym spotkaniu także nie wziął udziału szef PO Grzegorz Schetyna.

Od 16 grudnia w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie PO i Nowoczesnej, którzy rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił wtedy obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 rok.

Wybrane dla Ciebie