TYLKO U NAS

Kolejne zatrzymanie ws. pedofilskiego „klubu dewiantów”

aktualizacja: 06:50 wyślijdrukuj
fot
Zatrzymanie członków pedofilskiego „klubu dewiantów” (fot. CBŚP)

Kolejnych siedem osób z tzw. „klubu dewiantów” zatrzymali w ostatnich dniach funkcjonariusze poznańskiego CBŚP. To kontynuacja śledztwa, w którym zatrzymano już wcześniej 15 osób. Te przez kilka lat drugiej dekady XXI wieku wykorzystały seksualnie nawet kilkadziesiąt dzieci w wieku od 5 do 14 lat. Zatrzymania były możliwe m.in. dzięki temu, że w lipcu upubliczniono wizerunki wcześniej ujętych podejrzanych.

Zatrzymanie członków pedofilskiego „klubu dewiantów” (fot. CBŚP)
W ostatnich dniach funkcjonariusze CBŚP z Poznania dokonali serii zatrzymań osób podejrzewanych o przestępstwa pedofilskie. Policjanci wkroczyli do mieszkań i firm na terenie województw: lubelskiego, opolskiego, zachodniopomorskiego i śląskiego. – Podejrzani, za pomocą portali społecznościowych i komunikatorów internetowych nawiązywali kontakty seksualne z dziećmi poniżej 15 roku życia. Akcja była możliwa dzięki opublikowaniu w lipcu 2015 r. wizerunków dziewięciu mężczyzn podejrzewanych o przestępstwa seksualne. M.in. dzięki odzewowi społecznemu i pracy operacyjnej udało się ustalić i zatrzymać kolejne osoby, związane ze śledztwem trwającym od końca 2014 r. – mówi portalowi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Jeden z pedofilów został zatrzymany, gdy przyjechał z Wielkiej Brytanii, aby spędzić święta z rodziną. Jego bliscy byli zszokowani, gdy dowiedzieli się, że przedstawione mu zostaną zarzuty przestępstw pedofilskich.
Zatrzymanie członków pedofilskiego „klubu dewiantów” (fot. CBŚP)
Sieciowi łowcy

Policjanci ochrzcili rozbitą grupę mianem „klubu dewiantów”. A to za sprawą ustaleń, z których wynikało, że pedofile nie ograniczali się tylko do wykorzystywania seksualnego dzieci. Niektórzy z mężczyzn na czatach internetowych opisywali swoje fantazje seksualne, takie jak gwałt na dziecku i brutalne morderstwo.

Sposób działania szajki był banalnie prosty. Wiadomo, że pedofile polowali na dzieci, korzystając z popularnych portali internetowych, m.in. takich jak Facebook czy Nasza Klasa. Podszywając się pod rówieśników ofiar lub nawet zmieniając wirtualnie płeć, potrafili przez kilka tygodni tak osaczyć dzieci, że te przesyłały im swoje zdjęcia w bieliźnie lub nago.

Niektórzy podejrzani spotykali się także z małoletnimi osobiście. Jeszcze inni „polowali” na dzieci w okolicach szkół podstawowych i gimnazjów. – Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyźni wymieniali się plikami za pośrednictwem specjalnie do tego dedykowanych kanałów przesyłu danych i poczty elektronicznej, w tym szyfrowanej – dodaje kom. Hamelusz.
Dziesiątki ofiar

Policjanci z poznańskiego CBŚP rozpracowują pedofilski klub od ponad dwóch lat. W pierwszej fazie namierzyli 15 mężczyzn w wieku od 17 do 46 lat. To mieszkańcy siedmiu województw w kraju, a także Norwegii i Irlandii.

Śledczy już ustalili tożsamość kilkudziesięciu pokrzywdzonych małoletnich, „upolowanych” przez pedofilów. Nie można jednak wykluczyć, że liczba dzieci, które padły ofiarą sieciowych drapieżników, może przekroczyć nawet setkę. Zatrzymani mężczyźni potrafili prowadzić jednocześnie nawet kilka rozmów z ofiarami. Wiele dzieci uwiecznionych na zabezpieczonych zdjęciach nie zostało do tej pory zidentyfikowanych.

Niektórzy pedofile działali kilka lat. W czasie śledztwa CBŚP współpracowało z policjami niemal wszystkich europejskich krajów. Na razie nie natrafiono na dowody, że podejrzani handlowali pornografią pedofilską. Podczas przeszukań mieszkań zatrzymanych, policjanci zabezpieczyli komputery, dyski przenośne, pendrivy i płyty zawierające treści pedofilskie. Do chwili obecnej w sprawie zatrzymano 22 podejrzanych, którzy zostali tymczasowo aresztowani.

Wybrane dla Ciebie