TYLKO U NAS

W „Bez retuszu” o zmianach w Europie. „Brytyjczycy chcą Brexitu bez Brexitu”

aktualizacja: 06:52 wyślijdrukuj
Tematem „Bez retuszu” była przyszłość Europy (fot. TVP Info)

– Przeświadczenie, które funkcjonuje w głównym nurcie UE, że zrobimy teraz na złość Brytyjczykom i wypchniemy ich gwałtownie z Unii Europejskiej, to jest kontynuacja tej niedobrej drogi, na którą przywódcy UE weszli kilka lat temu – powiedział w programie „Bez retuszu”, w TVP Info europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk. – Dziś cała polityka brytyjska polega na tym, by był Brexit bez Brexitu – dodał dr Paweł Kowal z Insytutu Studiów Politycznych PAN. Goście Michała Adamczyka mówili o przyszłości Europy, ale też szefa RE Donalda Tuska, któremu za pół roku kończy się kadencja.

Co czeka Europę? Czy dojdzie do Brexitu? Co stanie się z Donaldem Tuskiem? I jak powinna kształtować się polska polityka zagraniczna? Na te pytania próbowali odpowiedzieć goście „Bez retuszu”.

Zła decyzja

Europoseł Zbigniew Kuźmiuk podkreślił, że z perspektywy UE źle się stało, że Brytyjczycy podjęli decyzję o wyjściu z Unii Europejskiej. – Ale ją podjęli i – z tego co widać – będą ją realizowali – zauważył.

I dodał, że unijni przywódcy nie powinni po złości wypychać gwałtownie Wielkiej Brytanii z UE. – Nie zostały wyciągnięte wnioski z Brexitu – wskazywał. – Bez ułożenia poprawnych relacji gospodarczych z Wielką Brytanią ucierpi na tym także Europa. To nie jest tak, że tylko Brytyjczycy zrobią sobie szkodę – dodał.
Również publicystka „W sieci”, Aleksandra Rybińska wskazywała, że Polska oraz kraje UE powinny zachować dobre relacje z Wielką Brytanią po jej wyjściu z UE. – Relacje powiny być poprawne. Wyjście Wielkiej Brytanii to nie jest tylko problem dla Polski. To jest też problem dla Niemców, bo Wielka Brytania hamowała aspiracje Francji, żeby doprowadzić do rządów strefy euro. Im też Wielka Brytania była potrzebna – wskazywała.

Korzyść dla Polski?

I zauważyła, że tu otwiera się ciekawa sytuacja dla Polski. – Niemcy będą szukali nowego partnera, są w coraz większej izolacji w Unii. Widzimy, co się dzieje np. na południu, niemiecka idea Europy jest podzielana przez coraz mniej krajów. O ile zrozumiałam pewne podchody ze strony Berlina, to Niemcy mają nadzieję, że nowym partnerem będzie Polska – dodała.

Z kolei prof. Piotr Wawrzyk, ekspert ds. międzynarodowych, przypominał, że Brexit nie nastąpi od razu. – Wielka Brytania nie opuszcza UE 1 stycznia czy 1 marca przyszłego roku. To jest perspektywa negocjacji co najmniej dwuletnia – podkreślał. – Pamiętajmy, że Wielka Brytania będąc poza UE, dla wszystkich będzie pożądanym partnerem. To jest jednak potężna gospodarka o wymiarze światowym, ale przede wszystkim europejskim. Po drugie to ważny strategiczny partner USA na kontynencie europejskim – przekonywał.
Publicysta onet.pl Bartosz Węglarczyk przewiduje natomiast, że Brexitu wcale może nie być. – Nie wiem, czy dojdzie do Brexitu i nie uważam, że jest to przesądzone. Przypomnę, że brytyjski rząd dostał mechanizm, jak wyjść z Brexitu. To był wyrok sądu, który orzekł, że jest potrzebna zgoda parlamentu na Brexit. Jeśli jej nie będzie, nie będzie Brexitu – mówił. – Jak brytyjski rząd powie za 2 lata, że się nie da przeprowadzić wyjścia z Unii, to myślę, że nikt się nie zmartwi – dodał.

Co zrobią Brytyjczycy?

Również europosłanka PO Julia Pitera nie chciała przesądzać o Brexicie. – Dziś Brytyjczycy doskonale wiedzą, że jeśli opuszczą UE, to ich PKB może spać nawet o 9 proc. To nie są decyzje wyłącznie polityczne, one niosą za sobą skutki ekonomiczne – wskazała. – Sytuacja jest trudna dla samych Anglików, bo opuszczenia Unii Europejskiej nie chcą ani Szkoci, ani Irlandczycy, więc sytuacja nie jest prosta. Pytanie, w jaki sposób rząd z tego wybrnie – dodała.

Dr Paweł Kowal dowodził z kolei, że „cała polityka brytyjska polega na tym, by był Brexit bez Brexitu”. – Chodzi o to, żeby znaleźć taki sposób, żeby Wielka Brytania została w bardzo bliskich relacjach z Unią, bez tego politycznego aspektu. Żeby to się nie nazywało UE – mówił.
Goście Michała Adamczyka zastanawiali się też nad przyszłością Donalda Tuska, któremu za pół roku kończy się kadencja przewodniczącego Rady Europejskiej.

Zbigniew Kuźmiuk był sceptyczny, czy były premier pozostanie w Brukseli. – Jest nieformalne porozumienie między chadecją, a lewicą, dotyczące czterech najważniejszych stanowisk w UE. Dwa ma chadecja, dwa lewica. Na jednym dokonuje się zmiana: socjalistę zastąpi chadek. Jeśli pozostałe stanowiska miałyby zostać po staremu, to byłoby 3 do 1. Wydaje się, że dla europejskiej lewicy nie będzie to do przyjęcia – wskazał.

Prof. Wawrzyk zwrócił natomiast uwagę na odpowiedzialność w polityce. Według niego Tusk, szef PE Martin Schulz i szef KE Jean-Claude Juncker ponoszą polityczną odpowiedzialność za Brexit. – Tak samo jak David Cameron. On miał poczucie odpowiedzialności i potrafił podać się do dymisji. Polityk, który poczuwa się do odpowiedzialności za swoje czyny i działania, powinien tak właśnie zrobić. Tymczasem ci trzej panowie dalej pełnią swoje funkcje – przypomniał.

Pozostania Donalda Tuska w Brukseli pewny jest dr Kowal. – Moja teza jest taka, że Tusk zostanie na stanowisku. Polski rząd go nie zablokuje i znajdzie jakąś formułę dyplomatyczną w tej sytuacji – mówił. O tym, że raczej nie będzie zmiany szefa RE mówił też red. Węglarczyk. – Napięcie między Tuskiem, a rządem polskim, jest powszechnie znane w Europie. To nie jest tajemnica, wszyscy to widzą. Jeśli Tusk zdecyduje się zostać w Brukseli, to pozostanie – zakończył.

Wybrane dla Ciebie