Możdżanowska o aferze Amber Gold: albo parasol ochronny, albo opieszałość prokuratury

– Przed nami kolejne przesłuchania prokuratorów. Zapewne potwierdzenie opieszałości prokuratorów gdańskiej prokuratury. Potwierdza się to, niestety, w kolejnych zeznaniach i w prowadzonych działaniach dyscyplinarnych wobec tych prokuratorów – stwierdziła w trakcie programu „Gość Poranka” poseł Andżelika Możdżanowska, członek komisji ds. afery Amber Gold.

Tusk stawi się przed komisją ds. Amber Gold. „To już przesądzone”

zobacz więcej

Zdaniem przedstawicielki Polskiego Stronnictwa Ludowego „w państwie prawa to jest kompromitacja działań prokuratury”.

– Na pewno zawiodła czujność. Dzisiejsze przesłuchanie pani prokurator Borkowskiej też będzie dowodziło tego, dlaczego akta były wożone przez kierowcę, który nie miał żadnego dokumentu, dlaczego dokumenty są datowane na luty, a dotarły w kwietniu. Jest szereg nieprawidłowości, które wychodzą w tych przesłuchaniach – powiedziała Możdżanowska.

W jej opinii „w tym konkretnym przypadku widać, że albo był parasol ochronny, albo to była opieszałość prokuratury, albo rutyna”.

– Pokażą to następne przesłuchania. Marcin P. dostał siódmy wyrok w zawieszeniu, a polskie sądownictwo na to nie reagowało. Chciałabym także przesłuchać pierwszych klientów Amber Gold. Chcę dowiedzieć się, kto zainwestował pierwszy kapitał, czy najpierw były reklamy, a później inwestycje, czy najpierw inwestycje, a potem reklamy. Chcę sprawdzić, czy była to piramida finansowa – powiedziała poseł.

– Fakty na dzień dzisiejszy są zatrważające – stwierdziła na koniec.

źródło:
Zobacz więcej