Krok w stronę wojny? Putin chce, by wysocy urzędnicy sprowadzili z zagranicy rodziny

aktualizacja: 13:19 wyślijdrukuj
Wg brytyjskiego dziennika Władimir Putin szykuje się do wojny (fot. PAP/EPA/TOLGA BOZOGLU)

Z Moskwy napływają doniesienia, że rosyjscy urzędnicy, których krewni przebywają za granicą, dostali nakazy, by sprowadzili swoich bliskich do domu – donosi „The Daily Mail”. Wg dziennika, Rosjanie obawiają się coraz bardziej wzrostu napięcia na arenie międzynarodowej.

Pojawiają się nawet głosy, że takie zarządzenie to „kolejny krok w stronę wojny”. Specjalne rozporządzenie rekomenduje także rosyjskim oficjelom, by nie wyjeżdżali bez potrzeby na Zachód. Urzędnikom, którzy nie zastosują się do zaleceń Kremla grożą podobno kary, m.in. nie będą awansować.

Kreml nie potwierdza tych informacji. Dimitrij Pieskow, rzecznik prezydenta poproszony o komentarz odpowiedział, że „pierwszy raz słyszy o czymś takim”.

Seria niepokojących działań

Od września rośnie napięcie na arenie międzynarodowej w związku z mocnym zaangażowaniem Moskwy w wojnę domową w Syrii. „The Daily Mail” przypomina, że kilka dni temu pojawiła się, potwierdzona przez wywiad USA, informacja, że Rosja wysłała rakiety balistyczne Iskander-M do obwodu kaliningradzkiego, w pobliże granicy z Polską. Rakiety, które mogą przenosić broń atomowa mają zasięg ok. 500 km. Do Warszawy z Kaliningradu jest 300 km.

Z kolei w poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin odwołał wizytę we Francji. Była to reakcja na słowa prezydenta Francois’a Hollande’a, który stwierdził, że nie widzi wielkiego sensu w spotkaniu Putinem, dopóki Moskwa nie zaprzestanie bombardowania syryjskiego Aleppo.
Groźny moment dla świata

Kilka dni temu były prezydent Rosji, Michaił Gorbaczow ostrzegł, że świat jest w „groźnym momencie”, ponieważ rośnie napięcie na linii Rosja-USA.

„The Daily Mail” cytuje dziennikarza Ostapa Karmodi, który napisał: „Najpierw »siloviki« (ochroniarze) dostali zakaz wyjeżdżania za granicę, potem wysocy urzędnicy zostali poproszeni o sprzedanie swoich domów na Zachodzie i zamknięcie tam kont bankowych. Teraz kazano im sprowadzić dzieci z zagranicy. Można się tylko zdziwić, że stało się to tak późno. To są oczywiście przygotowania do wojny”.

Bloger Ilja Viceman, krytyk Putina, ostrzega: „Nie jest to jeszcze rozkaz, by wszyscy w ciągu 24 godzin wrócili do Rosji”, ale „stanowcze żądanie ze strony prezydenckiej administracji”.

Wybrane dla Ciebie