Prezydent Francji Francois Hollande przekłada wizytę w Polsce

aktualizacja: 17:22 wyślijdrukuj
Francois Hollande miał pojawić się w Warszawie w czwartek (fot. Thierry Chesnot/Getty Images)

Francois Hollande nie przyjedzie do Polski – donosi Reuters. Prezydent Francji i minister spraw zagranicznych tego kraju Jean-Marc Ayrault mieli wziąć udział w konsultacjach międzyrządowych. Do Warszawy przyjedzie natomiast francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian.

– Francja postanowiła przełożyć planowane konsultacje, gdy potwierdziło się, że polski minister obrony anulował przetarg wygrany przez Airbusa w kwietniu 2015 roku na helikoptery Caracal – cytuje Reuters źródła zbliżone do Pałacu Elizejskiego. Dodaje, że minister spraw zagranicznych przyjedzie do Polski „szybko”. Nie informuje natomiast, czy miałoby się to odbyć w wyznaczonym wcześniej terminie, czyli 13 października.

Powodem decyzji ma być decyzja polskiego rządu o rezygnacji z zakupu śmigłowców Caracal, produkowanych przez firmę Airbus Helicopters.

W czwartek w Warszawie miały odbyć się polsko-francuskie konsultacje międzyrządowe pod przewodnictwem premier Beaty Szydło i prezydenta Francois Hollande'a.
Francja nie rozumie decyzji

Do Warszawy prawdopodobnie przyjedzie za to w najbliższych dniach francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian. Będzie chciał uzyskać wyjaśnienia w sprawie zerwania przez Polskę negocjacji dotyczących dostaw śmigłowców Caracal. Informacja na ten temat ukazała się w wychodzącym tylko w internecie gospodarczym dzienniku "La Tribune".

Dziennik, powołując się na informacje pochodzące z francuskiego ministerstwa obrony, twierdzi, że otoczenie szefa resortu Jean-Yvesa Le Driana nie może zrozumieć przyczyn zerwania kontraktu. "La Tribune" pisze także o napięciach między Jean-Yves le Drianem a Antonim Macierewiczem i dodaje, że trudno jest znaleźć przyczyny odrzucenia oferty firmy Airbus, która proponuje inwestycje w stu procentach odpowiadające wysokości kosztów poniesionych przez stronę polską, czyli 3 mld euro.
MON wyraża ubolewanie

"To raczej Polska winna domagać się zadośćuczynienia w związku z odmową podpisania umowy offsetowej przez stronę francuską" – pisze MON. To odpowiedź na doniesienia prasowe, jakoby Polska miała płacić kary za zerwany kontrakt.

W komunikacie pełniąca obowiązki rzecznika prasowego MON Katarzyna Jakubowska przypomina także, że rząd PO i PSL chciał wydać na rzecz producenta francuskiego 13,5 mld zł, kupując śmigłowce Caracal. Nie zawarł jednak kontraktu na offset, czyli obowiązkowych dostaw technologii dla Polski. – Rząd francuski był w pełni świadomy, że powodzenie umowy zależy od porozumienia w sprawie offsetu. Mimo wielu ofert ze strony Polski przedstawianych przez ministra rozwoju, strona francuska w ciągu dziewięciomiesięcznych negocjacji odrzuciła polskie propozycje offsetu. W tej sytuacji minister rozwoju wicepremier Mateusz Morawiecki uznał dalsze negocjacje za bezzasadne. Ministerstwo Obrony Narodowej musi brać pod uwagę, iż produkujące w Polsce fabryki śmigłowców gotowe są natychmiast dostarczyć niezbędny sprzęt dla polskiej armii – informuje Katarzyna Jakubowska.
„Francja jest dla nas bardzo ważnym partnerem”

Negocjacje z Francuzami zakończyło we wtorek Ministerstwo Rozwoju. W piątek do sytuacji odniósł się przebywający w Stanach Zjednoczonych wicepremier Mateusz Morawiecki. – Francja jest dla nas bardzo ważnym partnerem, natomiast tutaj nie było żadnego zerwania negocjacji, tylko negocjacje zostały zakończone bez pozytywnego rezultatu. Bardzo solidnie, bardzo rzetelnie prowadzone; można też powiedzieć, bardzo elastycznie. Szkoda, że się zakończyło tak, jak się zakończyło – komentował Morawiecki.

Negocjacje umowy offsetowej rozpoczęły się 30 września ubiegłego roku. Jej zawarcie było warunkiem podpisania kontraktu o dostawie wiropłatów. Decyzji sprzeciwiały się m.in. PiS i związki zawodowe działające w zakładach, których oferty zostały odrzucone - PZL Mielec, należących do amerykańskiej korporacji Sikorsky z maszyną Black Hawk i PZL Świdnik, będących własnością Leonardo Helicopters, proponujących maszynę AW149.

Świdnik pozwał też Inspektorat Uzbrojenia MON i wniósł o zamknięcie postępowania bez wyboru oferty. W maju sąd pierwszej instancji oddalił pozew.

Wybrane dla Ciebie